Kierownictwo PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, premier Beata Szydło i marszałek Sejmu Marek Kuchciński, udało się we wtorek wieczorem do sanktuarium na Jasnej Górze, aby pomodlić się za ojczyznę.


W sanktuarium odbyła się msza św. przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.


"To dobra wiadomość"


- To jest takie samo odwołanie jak odwołanie 10 grudnia, kiedy Jarosław Kaczyński mówił, że Obywatele RP atakowali tych, którzy się modlą. Inaczej mówiąc, to jest mobilizowanie elektoratu, który jest zawsze święcie oburzony, kiedy ktoś zaburza praktyki religijne – powiedział dr Tomasz Kowalczuk, politolog z UW.


Zdaniem prof. Sławomira Sowińskiego z UKSW, taka informacja ogłoszona publicznie jest komunikatem. - Na pewno jest komunikatem do wierzącej części Polaków, że jesteśmy z wami, jesteśmy w takim duchu narodowo-katolickim - powiedział profesor.


- To jest dobra wiadomość, bo to pokazuje, że Kościół Katolicki może być tu głosem, który może doprowadzić do pewnego wyciszenia i ostudzenia nastrojów. Kościół ma duże doświadczenie i wie, że gdyby zbyt łatwo wpuścić ten spór polityczny na swój obszar, to sam niczego nie dając może stracić, bo też będzie wewnętrznie podzielony - dodał.

 

Polsat News, polsatnews.pl