Na pomysł wpadł pracownik firmy Rio Akasaka. To on wymyślił, aby użytkownicy dodawali do map swoje informacje dotyczące udogodnień dla niepełnosprawnych w konkretnych lokalizacjach.

 

Wykorzystany został już istniejący mechanizm "Lokalnych Przewodników".

 

Jak to działa? Mapy Google już teraz podają m.in. godziny otwarcia danych placówek czy natężenie ruchu w nich o konkretnych porach dnia lub nocy. Pokazują także opinie użytkowników o danych miejscach. Teraz ten opis jest poszerzany o obecność wind czy podjazdów dla osób na wózkach inwalidzkich.

 

Usługa na razie jest dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie dane były zbierane od użytkoników już od kilku miesięcy.

 

Wykorzystali kreatywność swoich pracowników

 

Rio Akasaka w Google jest menedżerem produktu. Zajmuje się usługą Google Drive, czyli wirtualną chmurą do przechowywania danych.

 

To zajęcie pochłania jednak tylko 80 proc. czasu, które spędza w pracy. Pozostałe 20 proc. przeznacza - to znana praktyka firmy - na inne projekty, najczęściej autorskie.

 

Pomysł na przystosowanie Map Google do potrzeb osób niepełnosprawnych powstał właśnie w trakcie tych "dodatkowych" godzin.

 

Co ciekawe, w tym samym czasie powstały inne słynne projekty Google - m.in. poczta Gmail czy Google News.

 

polsatnews.pl, businessinsider.in