Gdy Polsat News dzięki łączeniu Skype "zajrzał" do okupujących od piątku salę obrad posłów, w towarzystwie Lubnauer znajdowały się również Kamila Gasiuk-Pihowicz i Joanna Scheuring-Wielgus, a także, przez chwilę, była premier Ewa Kopacz.

 

Posłanki Nowoczesnej poinformowały, że ich zdaniem informacje Straży Marszałkowskiej są zapewne "pierwszą zapowiedzią, ale czego dokładnie to się jeszcze okaże".

 

Na pytanie jak Nowoczesna zamierza rozwiązać obecny kryzys Lubnauer odpowiedziała: "To nie my mamy rozwiązać ten problem tylko ci, którzy ten problem stworzyli. To oni nielegalnie, łamiąc wszelkie prawa przyjęli budżet. My złożyliśmy już oczywiście w tej sprawie doniesienie do prokuratury".

 

- To PiS rządzi Polską i to PiS jest odpwoiedzialny za rozwiązanie tego problemu i kryzysu konstytucyjnego. Jeśli się z tym nie upora, kiedyś ktoś stanie za to przed Trybunałem Stanu - zapowiedziała.

 

"To wynik uporu Kaczyńskiego"

 

Posłanka odniosła się również do obaw wielu środowisk, które sugerują, że podsycanie konfliktu może spowodować, że spór przeniesie się na ulicę.

 

- Po pierwsze ludzie na ulicach pojawili się spontanicznie już dwie godziny po zawieszeniu posła Szczerby (PO). Poza tym to PiS postanowił wyprowadzić media z Sejmu. My podkreślaliśmy jedynie, że się na to nie zgadzamy. Cała reszta to wynik uporu Jarosława Kaczyńskiego - wskazała.

 

Tomczyk: nie oddamy demokracji

 

- W kuluarach podeszli do nas przed momentem strażnicy sejmowi. Odczytali nam treść zarządzenia marszałka Sejmu, zgodnie z którym na sali sejmowej poza godzinami posiedzeń Sejmu nie mogą przebywać posłowie, a jedynie pracownicy kancelarii Sejmu. Poinformowano nas, że przebywamy tu nielegalnie - poinformował w niedzielę również poseł Cezary Tomczyk (PO).

 

- Jak dotąd nikt nie wydał nam polecenia opuszczenia sali sejmowej. Próbujemy dowiedzieć się kto stoi za decyzją o wysłaniu do nas Straży Marszałkowskiej. Jedno jest pewne - nie opuścimy sali posiedzeń i nie oddamy demokracji - powiedział poseł PO.

 

Tomczyk opublikował też film na Twitterze, który przedstawia funkcjonariuszkę Straży Marszałkowskiej przekazującą treść zarządzenia posłom. Jak mówi funkcjonariuszka, zarządzenie to datowane jest na 9 stycznia 2008 r.


Polsat News