- Decyzja komisji jest uzasadniona, kończy długi proces - oznajmił adwokat prezydenta Cion Amir.

 

Przez długi czas były prezydent zaprzeczał, by dopuścił się zarzucanych mu czynów. Dwukrotnie nie uzyskał zgody na skrócenie wymiaru kary.

 

Komisja: wyraził skruchę

 

W wydanej w niedzielę decyzji komisja oświadczyła, że od pierwszego posiedzenia Kacaw "przeszedł długą drogę, skorzystał na więziennej terapii, uznał swoje czyny przeciwko kobietom i wyrządzony im ból oraz wyraził skruchę".

 

71-letni obecnie Kacaw został uznany na winnego gwałtu na dwóch współpracownicach, popełnionego w latach 90., gdy był ministrem turystyki, a także za molestowanie seksualne, przekupywanie świadków i utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości.

 

Rozpoczęte jeszcze w 2006 r. dochodzenie sprawiło, że pełniący wówczas urząd Kacaw podał się do dymisji w lipcu 2007 r.

 

Pierwszy prezydent Izraela pozbawiony wolności

 

30 grudnia 2010 r. Kacaw został uznany za winnego dwóch przypadków gwałtu i innych przestępstw seksualnych.

 

22 marca 2011 r. sąd okręgowy w Tel Awiwie skazał go na siedem lat więzienia oraz dwa lata w zawieszeniu i wypłatę odszkodowania pokrzywdzonym kobietom. Sąd Najwyższy odrzucił następnie apelację byłego prezydenta i podtrzymał wyrok sądu niższej instancji.

 

Do więzienia pod Tel Awiwem Kacaw, który był członkiem prawicowej partii Likud, trafił 7 grudnia 2011 r. i był pierwszym prezydentem, którego to spotkało, od powstania Izraela w 1948 roku.

 

PAP