W przeprowadzonej tego dnia serii ataków, w tym na terenie cytadeli krzyżowców z XII wieku, zginęło siedmiu jordańskich policjantów, dwóch tamtejszych cywilów i turystka z Kanady. Co najmniej 27 osób zostało rannych.

 

Konfrontacja między siłami specjalnymi a uzbrojonymi napastnikami, otoczonymi na terenie popularnej wśród turystów cytadeli, trwała po zapadnięciu zmroku, kilka godzin po pierwszym ataku.

 

Ich serię rozpoczęło wezwanie patrolu policyjnego do pożaru domu w pobliżu Al-Karak. Dwaj policjanci zostali wówczas ranni w ataku, a napastnicy uciekli samochodem.

 

120 km na południe od stolicy

 

Uzbrojeni ludzi otworzyli także ogień w pobliżu posterunku policji na terenie twierdzy. Według mediów pięciu lub sześciu napastników zostało otoczonych.

 

Funkcjonariusze rozpylili gaz łzawiący, aby wyprzeć napastników z kryjówki. Al-Karak leży ok. 120 km na południe od stolicy Jordanii, Ammanu i słynie z twierdzy krzyżowców z XII wieku. Dotychczas nikt nie przyznał się do ataków.

 

PAP