BBC podkreśliło, że opozycja oskarża rząd o bezprawne przyjęcie budżetu na 2017 r. i przeniesienie obrad do mniejszej sali bez dostępu prasy. Jak zaznaczono, to pierwszy przypadek od czasu odzyskania demokracji w 1989 r., kiedy głosowanie zostało przeprowadzone poza salą plenarną.

 

Reuters poinformował, że prezes PiS Jarosław Kaczyński opuścił Sejm. "Policja odciągnęła manifestujących, żeby zrobić miejsce dla wyjazdu samochodu Kaczyńskiego " – napisano. Podano, że policja poinformowała o możliwości użycia siły.


"The Guardian" napisał o "kryzysie politycznym w Polsce". Podano, że policja użyła gazu łzawiącego, by odblokować parlament. Te informacje, podane wcześniej przez posła Nowoczesnej Jerzego Meysztowicza zdementował rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Mrozek.


- Policjanci użyli tylko i wyłącznie siły fizycznej, żaden inny środek przymusu nie został użyty - zaznaczył rzecznik KSP. 

 

"The Guradian" podał także, że budynek parlamentu został otoczony przez setki policjantów, którzy mieli przy sobie broń na gumowe kule.

 

theguardian.com

 

 

bbc.com


Protesty przed Sejmem


Posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego posła PO Michała Szczerby, który wszedł na mównicę z kartką "wolne media". Opozycja manifestowała sprzeciw wobec ograniczeń dla dziennikarzy w Sejmie.


Sejm kontynuował obrady w Sali Kolumnowej, gdzie większością głosów przyjął ustawę budżetową na 2017 r. oraz ustawę dezubekizacyjną. Przed Sejmem trwała manifestacja m.in. KOD. Protestujący zablokowali wyjazd posłów z Sejmu. Ok. godz. 3 budynek opuścili m.in. Beata Szydło i Jarosław Kaczyński. Interweniowała policja. Posłowie opozycji pozostali w Sejmie.

 

polsatnews.pl