Schulz, który rozmawiał z unijnymi przywódcami w czwartek na szczycie w Brukseli, za "zupełnie nieakceptowalną" uznał możliwość wykluczenia Parlamentu Europejskiego z procesu negocjacji warunków Brexitu.

 

Jak podkreślił Schulz, negocjacje z Wielką Brytanią muszą przebiegać w pełnej współpracy wszystkich trzech unijnych instytucji: Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej.

 

- Dziwny pomysł wykluczenia PE z rozmów jest dla mnie trudny do zrozumienia - podkreślił szef PE. - Europarlament i parlamenty narodowe muszą być w ten proces włączone na poziomie europejskim i narodowym - powiedział.

 

Bez Wielkiej Brytanii

 

O tym, w jaki sposób Wspólnota będzie negocjować Brexit z Londynem, szefowie państw i rządów będą dyskutować na koniec dnia, już po zakończeniu oficjalnych spotkań. Rozmowa odbędzie się bez udziału Wielkiej Brytanii.

 

Polsce z kolei zależy na silnym nadzorze szefów państw i rządów nad procesem wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

 

Proces ten jeszcze się nie rozpoczął; nastąpi to po oficjalnej notyfikacji zamiaru wyjścia z UE, którą rząd brytyjski zapowiada do marca 2017 r.

 

PAP