Niemiecka minister odmówiła włożenia hidżabu w Arabii Saudyjskiej. "To obraza" - piszą islamscy internauci

Świat
Niemiecka minister odmówiła włożenia hidżabu w Arabii Saudyjskiej. "To obraza" - piszą islamscy internauci
PAP/EPA/RAINER JENSEN

Minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen odwiedziła we wtorek Arabię Saudyjską. Niemiecka polityk spotkała się z władzami kraju nie w tradycyjnym, muzułmańskim stroju, a w ciemnym garniturze. Minister została przez to mocno skrytykowana przez saudyjskich internautów. "Czemu nie wsadziliście jej do więzienia?" - pyta jeden z nich.

Von der Leyen przez pięć dni przebywała na Bliskim Wschodzie, odwiedzając najważniejsze kraje regionu - w tym Bahrajn, Jordanię i Arabię Saudyjską.

 

Sporo kontrowersji wzbudził strój szefowej niemieckiego MON, w jakim pojawiła się na spotkaniu z saudyjskim wicenastępcą tronu i ministrem obrony Muhammadem ibn Salman Al Su'udem. Von der Leyen wybrała bowiem ciemny garnitur, a nie hidżab czy abuję - tradycyjny kobiecy strój w arabskiej monarchii.

 

Jak informuje dziennik "Bild", władze Arabii wyglądały na zaskoczone strojem niemieckiej minister, jednakże podczas spotkania dyplomatycznego nie skomentowano w żaden sposób ubioru van der Leyen.

 

- Kobiety powinny mieć takie samo prawo do wyboru stroju jak mężczyźni. Denerwuje mnie, gdy kobiety są zmuszane do noszenia hidżabu lub abai - powiedziała szefowa niemieckiego MON. Minister dodała także, że żadna kobieta z jej delegacji nie musiała nosić tradycyjnego, saudyjskiego stroju.

 

Cudzoziemki zobowiązane do noszenia abai

 

Arabia Saudyjska to jeden z najbardziej konserwatywnych państw na świecie, w którym ograniczone są prawa kobiet.

 

Wszystkie kobiety w Arabii Saudyjskiej - zarówno obywatelki kraju, jak i cudzoziemki - są prawnie zobowiązane do noszenia abai; szerokiego, luźnego płaszcza bez rękawów, będącego tradycyjnym pokryciem ciała w tym kraju. Muzułmanki muszą poza tym nosić chusty lub hidżab. Mimo, że saudyjskie prawo milczy nt. zasłaniania twarzy, wiele kobiet decyduje się nosić pełną burkę.

 

Cudzoziemek obowiązek zakrywania głowy nie obowiązuje. Większość kobiet odwiedzających Arabię Saudyjską w ramach spotkań dyplomatycznych czy biznesowych zakłada jednak abaję i zakrywa włosy chustą.

 

Jak Michelle Obama i Księżna Kornwalii

 

"Czemu jej nie aresztowaliście? Hipokryzja i podwójne standardy" - brzmi wpis jednego z użytkowników Twittera.

 

Inny napisał, że nie noszenie hidżabu było celową akcją prowokacyjną. "To obraza dla Arabii Saudyjskiej" - dodał.

 

Van der Leyen nie jest pierwszą kobietą-polityk, która została skrytykowana za swój strój podczas wizyty w tym kraju. Rok temu fala krytyki spadła na Michelle Obamę, która pojawiła się w Rijadzie w mało formalnym stroju, mając rozpuszczone włosy.

 

Szeroko komentowano również strój brytyjskiej księżnej Kamili. Saudyjskie prawo nie wymaga jednak tego, by członkowie zagranicznych rodzin królewskiej zakładali abaję.

 

Zakaz noszenia burek w Niemczech

 

Tydzień temu Angela Merkel zapowiedziała wprowadzenie w Niemiec prawa zakazującego noszenia burki i nikabu w miejscach publicznych. Kanclerz stwierdziła, że całkowite zakrywanie ciała stanowi barierę w zintegrowaniu się w społeczeństwie niemieckim.

 

- U nas należy pokazywać twarz. Burki to nie tradycja naszego kraju - dodała.

 

Całkowite zakrywanie ciała jest obecnie zakazane we Francji. W szwajcarskim kantonie Ticino w 2015 roku zdecydowano się natomiast na wprowadzenie zakazu zasłaniania twarzy, traktując burkę tak samo, jak kominiarkę.

 

polsatnews.pl, dailymail.co.uk

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze