Wiceprezydent Bielska-Białej zapomniał o 4 działkach. Jest akt oskarżenia

Polska
Wiceprezydent Bielska-Białej zapomniał o 4 działkach. Jest akt oskarżenia
Polsat News

O składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych został oskarżony wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha - poinformował w środę rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Jacek Boda. Akt oskarżenia trafił już do miejscowego sądu rejonowego. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Sprawa dotyczy sześciu oświadczeń z lat 2011-2016. Według śledczych Zawierucha, który zgodził się na publikację nazwiska, nie ujął w nich czterech działek w Mikuszowicach Śląskich, willowej dzielnicy Bielska-Białej, choć formalnie był ich współwłaścicielem. Dopiero latem br. złożył korektę oświadczenia majątkowego.

 

Działki w spadku

 

Śledczy zainteresowali się majątkiem samorządowca latem br., gdy złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę czterech budynków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej. W tym dokumencie wykazał, że jest współwłaścicielem łącznie pięciu działek.

 

Lubomir Zawierucha w oświadczeniu, które przekazał mediom w listopadzie, gdy usłyszał zarzuty, wyjaśniał, że wszystkie działki dziedziczyły po rodzicach cztery osoby - on sam oraz trójka jego rodzeństwa. "Za życia rodziców otrzymałem od nich działkę zabudowaną budynkiem mieszkalnym. Umówiliśmy się, że pozostały majątek, cztery działki, przypadną mojemu rodzeństwu (…). Po śmierci rodziców honorowałem umowę i nigdy nie składałem pretensji do tych działek" - napisał.

 

Nie czuł się współwłaścicielem działek

 

Zawierucha dodał, że postanowił sprzedać odziedziczoną działkę. To samo ze swoją częścią spadku zdecydowało się zrobić rodzeństwo. "Mieliśmy umowę, dotyczącą podziału spadku, w wyniku której po sprzedaży nieruchomości podzielimy się uzyskaną ceną tak (...), że ja otrzymam równowartość mojej zabudowanej działki, a rodzeństwo (…) czterech niezabudowanych, odziedziczonych działek" - zaznaczył.

 

Samorządowiec tłumaczył, że "nigdy nie miał zamiaru partycypować w spadku po rodzicach, który miał przypaść rodzeństwu". Dlatego też nie czuł się ich współwłaścicielem. "Z uwagi na umowę, jaką miałem z rodzicami i rodzeństwem, nie interesowałem się majątkiem spadkowym, nie wysuwałem żadnych roszczeń i wobec tego konsekwentnie nie wykazywałem w oświadczeniach majątkowych prawa własności działek, które według mojego przekonania mi nie przysługiwało" - wyjaśnił.

 

Zawierucha jest wiceprezydentem Bielska-Białej od 2010 r. Zgodził się na podanie nazwiska. Podlegają mu m.in. wydziały inwestycji, komunikacji oraz strategii i rozwoju gospodarczego.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze