TK o mediach publicznych. KRRiT powinna powoływać władze

Polska
TK o mediach publicznych.  KRRiT powinna powoływać władze
PAP/Radek Pietruszka

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jako organ konstytucyjny musi mieć decydujący udział w zakresie powoływania i odwoływania m.in. członków zarządu i rad nadzorczych mediów publicznych - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Uzasadniał, że marginalizowanie roli KRRiT jest niezgodne z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy tzw. małej ustawy medialnej są częściowo niekonstytucyjne.

 

- TK nie przesądza, jaki ma być docelowy model funkcjonowania mediów publicznych. To każdorazowo musi oceniać ustawodawca - podkreślił sędzia Marek Zubik. Dodał, że ustawodawca powinien jak najszybciej przywrócić stan konstytucyjności przepisów w zakresie roli KRRiT przy obsadzaniu stanowisk w mediach publicznych.

 

Sędzia dodał, że zarówno w zakresie powoływania jak i odwoływania członków zarządu, prezesów jak i członków rad nadzorczych, KRRiT musi mieć nie tylko istotną ale decyzyjną rolę. Zdaniem TK nie oznacza to, że ustawodawca nie może przyjąć innego modelu, lub ustanowić dodatkowych organów - zapewniać równocześnie możliwość działania KRRiT w ramach jej konstytucyjnych uprawnień.

 

TK umorzył skargę w części dotyczącej pilnego trybu uchwalania

 

Zubik podkreślił, że TK umorzył sprawę w zakresie podnoszonego przez posłów Nowoczesnej trybu uchwalania ustawy. Według Nowoczesnej nowela została niezgodnie z zasadami zgłoszona jako pilna (prace nad nią w parlamencie trwały trzy dni); ponadto pominięto konsultacje społeczne; nie przewidywała także vacatio legis.

 

Sędzia podkreślił, że Trybunał dostrzega, że "dochowanie demokratyzmu przy uchwaleniu ustaw staje się ostatnio coraz większym problemem".

 

Zaznaczył jednak, że wniosek posłów nie obrazuje "w pełni skali problemu konstytucyjnego". Jak dodał, aby więc nie zamykać możliwości sprawdzenia w przyszłości konstytucyjności tych kwestii, związanych z trybem uchwalania ustawy, tę część umorzył.

 

Skarga RPO i Nowoczesnej

 

Nowelę z 30 grudnia 2015 r. zaskarżyli RPO i posłowie Nowoczesnej. Według noweli mandaty ówczesnych członków zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia wygasły dzień po ogłoszeniu nowych przepisów w Dzienniku Ustaw. 8 stycznia nowym prezesem TVP został Jacek Kurski, a Polskiego Radia - Barbara Stanisławczyk.

 

Posłowie we wniosku z kwietnia br. chcieli uznania całej noweli za niezgodną z konstytucją, m.in. ze względu niewłaściwy tryb procedowania. Według RPO nowela narusza "konstytucyjne gwarancje wolności słowa i wolności mediów, podporządkowując publiczne radio i telewizję bezpośrednio rządowi i ignorując konstytucyjną rolę KRRiT".

 

Zgodnie z tzw. małą ustawą medialną nowe zarządy i rady nadzorcze TVP oraz Polskiego Radia były powołane przez ministra skarbu państwa (do czasu wprowadzenia nowej organizacji mediów narodowych).

 

Minister skarbu został też zobowiązany do dostosowania statutów TVP, PR i regionalnych rozgłośni Polskiego Radia do przepisów noweli oraz stwierdzenia nieważności tych przepisów statutów, które są z nią sprzeczne.

 

W czerwcu br. Sejm uchwalił tzw. "pomostową" ustawę medialną, powołującą Radę Mediów Narodowych, która m.in. powołuje zarządy i rady nadzorcze TVP, Polskiego Radia i PAP. Ustawa ta zniosła podległość władz TVP i PR wobec ministra skarbu - co wprowadziła mała ustawa medialna z grudnia ub.r. W nowej ustawie zapisano, że RMN liczy pięciu członków, z których trzech powołuje Sejm, a dwóch - prezydent. Ich kadencja trwa 6 lat.

 

PAP, polsatnews.pl

 

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze