Do zdarzenia doszło w piątkową noc. Po godz. 2. bydgoskich policjantów zawiadomili pracownicy miejskiego monitoringu, którzy zauważyli przemieszczającą się grupę osób - trzech mężczyzn i kobietę. Jedna z osób wspięła się na oświetlony łuk, by zerwać świąteczną bombkę. Później wszyscy zaczęli nią grać jak w piłkę nożną.


Zawiadomiony patrol szybko dotarł do grupy. Wszyscy zostali wylegitymowani, spisani, a mężczyzna przyznał się do zerwania ozdoby i wskazał miejsce wyrzucenia bombki.


Dopiero dzień później pracownik bydgoskiego magistratu powiadomił policję o poważnym uszkodzeniu renifera, jednej z głównych atrakcji iluminacji świątecznej Bydgoszczy. Renifer miał urwane rogi.

 

Ujeżdżali "zwierzę" - zniszczenia znacznej wartości


Przeglądając monitoring miejski natrafiono na fragment, w którym widać jak 19-letni mężczyzna wsiada na renifera, pomaga też dosiąść go rówieśniczce, po czym ujeżdżają "zwierzę". Nagranie umknęło wcześniej pracownikom monitoringu, gdyż podświetlony renifer wraz z karocą są jedną z najbardziej obleganych części iluminacji miasta. W karocy znajduje się ławeczka, na której bydgoszczanie chętnie siadają, robią zdjęcia.


- Nie było problemów z ustaleniem sprawców, bo zostali już dzień wcześniej spisani - powiedziała polsatnews.pl mł. asp. Lidia Kowalska z biura prasowego policji w Bydgoszczy.


Mł. asp. Kowalska podkreśliła, że za sprawą zniszczeń o znacznej wartości, bo wraz z zerwaną bombką oszacowano je na ponad 5 tys. zł, para zostanie potraktowana jak przestępcy. Postawiono im zarzut z art. 288 kodeksu karnego: "Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

 

Renifer celem ataków nie po raz pierwszy

 

Bydgoski renifer nie po raz pierwszy pada ofiarą wandali. W styczniu pijany mężczyzna próbował oderwać koło od karocy, później usiłował zniszczyć iluminację całej ozdoby, a w końcu zniszczył bombki.

 

Policja zatrzymała 33-letniego mieszkańca miasta. Okazało się, że miał 2,5 promila alkoholu w organizmie, a na dodatek posiadał przy sobie woreczek ze sporą ilością marihuany.

 

 

 

polsatnews.pl