"Brutalnie wypchnięto nas z miejsca demonstracji". Obywatele RP złożą zawiadomienie do prokuratury

Polska
"Brutalnie wypchnięto nas z miejsca demonstracji". Obywatele RP złożą zawiadomienie do prokuratury
PAP/Leszek Szymański

- Zostaliśmy zepchnięci przez z miejsca legalnej, niezakazanej demonstracji, której prowadzenie jest obywatelskim prawem każdego z nas - powiedział Paweł Kasprzak z inicjatywy Obywatele RP podczas konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim. Zapowiedział jednocześnie, że złoży zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. - Będziemy tu stali również wieczorem - dodał.

Premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński, członkowie rządu, parlamentarzyści uczestniczyli w sobotę rano w mszy odprawionej w kościele seminaryjnym w Warszawie w intencji osób, które 80 miesięcy temu zginęły pod Smoleńskiem. Jej uczestnicy przeszli następnie przed Pałac Prezydencki, gdzie przed tablicami upamiętniającymi ofiary katastrofy odmówiono modlitwę i zapalono znicze.

 

Przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu zgromadziło się kilkadziesiąt osób z ruchu Obywatele RP. Podczas kontrmanifestacji do comiesięcznego upamiętniania katastrofy smoleńskiej organizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość doszło do drobnych przepychanek z policją.

 

Prokuratura, RPO i Helsińska Fundacja Praw Człowieka

 

- Pani premier Szydło i inni członkowie rządu korzystając z ochrony BOR wtargnęli na nasz teren. W ślad za nimi wprowadzane przez polską państwową policję weszły paramilitarne brygady Wąsika i brutalnie wypchnęły nas z miejsca naszej demonstracji. To skandal i nadużycie władzy - opisywał zdarzenie Kasprzak.

 

- Będziemy w tej sprawie składać zawiadomienie o przestępstwie. Zawiadomiliśmy Rzecznika Praw Obywatelskich oraz organizacje pozarządowe na czele z Helsińską Fundacją Praw Człowieka - poinformował.

 

"To przypomina czasy komuny"

 

- Każdy obywatel ma prawo stanąć twarzą w twarz z władzą i protestować przeciwko jej nadużyciom. My z tego korzystamy od 10 miesięcy. Przez 9 naszych kolejnych demonstracji nasze zgłoszenia były pierwsze, przysługiwało im pierwszeństwo w stosunku do smoleńskich ceremonii - komentował Kasprzak. Dodał, że Obywatele RP zawsze ustępowali Jarosławowi Kaczyńskiemu. - W respekcie dla jego wolności słowa, prawa kultu religijnego, prawa do zgromadzeń. Dzisiaj postanowiliśmy nie ustąpić - dodał.

 

Kasprzak zapowiedział, że kontrdemonstraci będą stać pod Pałacem Prezydenckim również w czasie wieczornej części uroczystości smoleńskich. - W okolicy rozstawimy punkty informacyjne gdzie będzie można się zorientować, jak dostać się do demonstracji. To niestety przypomina czasy komuny, żeby dostać się na teren pokojowej demonstracji będzie trzeba kluczyć aby ominąć policję - wyznał.

 

Nawoływał jednak, aby obywatele demonstrowali wraz z nim w "fundamentalnie ważnej sprawie". - Stańmy przeciwko władzy w obronie podstawowych wartości, godności człowieka, która, jak mówi polska konstytucja, jest źródłem wszystkich praw - powiedział.

 

- Będziemy tu każdego miesiąca w każdą smoleńską miesięcznicę - podsumował Kasprzak.

 

Polsat News, fot. PAP/Leszek Szymański

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze