USA: "Tarcza prywatności" na finiszu. Amerykanie kończą wprowadzanie procedur

Biznes
USA: "Tarcza prywatności" na finiszu. Amerykanie kończą wprowadzanie procedur
pixabay

Stany Zjednoczone sfinalizują niebawem procedury niezbędne do wejścia w życie porozumienia z UE o ochronie danych osobowych przesyłanych z UE do USA - poinformował w poniedziałek w Waszyngtonie komisarz ds. migracji i spraw wewnętrznych Dimitris Avramopoulos.

- Finalizujemy porozumienie, negocjowanie którego zajęło tyle czasu, ale teraz zbliżamy się do szczęśliwego zakończenia.(...) Mam nadzieję, że nastąpi to już w najbliższych dniach - powiedział dziennikarzom unijny komisarz, który spotkał się w poniedziałek w Waszyngtonie m.in. z kierującą amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości prokurator generalną Lorettą Lynch.

 

Chodzi o porozumienie zwane "Tarczą Prywatności" w sprawie którego Komisja i rząd amerykański wstępnie porozumiały się już w lutym b.r. Wprowadza ono nowe, ulepszone zasady bezpiecznego transferu danych osobowych obywateli UE i ochronę ich prywatności. Zasad tych będą musiały przestrzegać amerykańskie firmy, takie jak Apple czy Google, gdy przetwarzają dane handlowe i osobowe swych klientów w Europie. Nowe porozumienie ma zastąpić zawartą w 2000 roku umowę "Safe Harbour" (ang. Bezpieczna Przystań) unieważnioną w październiku 2015 roku przez Trybunał UE.

 

Unia dała zielone światło

 

Kraje członkowskie już wcześniej dały zielone światło dla porozumienia. W maju poparcie dla nowego porozumienia wyrazili także europosłowie. W poniedziałek Lynch zapewniła unijnego komisarza, że po tym jak porozumienie ratyfikował Kongres USA, niebawem administracja USA podejmie ostatnie niezbędne proceduralnie kroki, aby umowa mogła wejść w życie.

 

Avramopoulos rozmawiał w Waszyngtonie także o transatlantyckiej współpracy w walce z terroryzmem. Wyraził przekonanie, że po zamachach terrorystycznych w Paryżu w listopadzie 2015 r. oraz w Brukseli w marcu b.r. USA i Unia Europejska bardzo poprawiły wymianę informacji, w tym - policyjnych. Jego zdaniem tego rodzaju współpraca będzie kontynuowana także z nową administracją USA, po objęciu urzędu przez prezydenta elekta Donalda Trumpa.

 

- Mamy bardzo solidne relacje między USA i UE. Pozostaną one takimi również w przyszłości - powiedział, dodając, że żaden kraj nie jest w stanie samotnie walczyć z terroryzmem.

 

Donald Trump zapowiadał podczas kampanii, że w ramach walki z terroryzmem USA powinny zaostrzyć regulacje dot. systemu bezwizowego. Zapewniał nawet, że jeśli zostanie prezydentem, to USA wprowadzą zakaz wjazdu do USA dla muzułmanów, ale potem zmodyfikował swoją propozycję, mówiąc, że zakaz miałby dotyczyć obywateli krajów, gdzie dochodzi do aktów terroryzmu, czyli teoretycznie także dla Francji i Belgii.

 

"Tarcza Prywatności" ma uszczelnić system

 

Komisarz Dimitris Avramopoulos nie chciał komentować wypowiedzi Trumpa z kampanii. Zaznaczył, że z dobrodziejstw ruchu bezwizowego korzystają zarówno obywatele UE, jak i USA. - Musimy chronić ten system i bronić go - dodał.

 

"Tarcza Prywatności" ma uszczelnić system i poprawić zabezpieczenia chroniące prywatność unijnych obywateli. W nowej umowie Amerykanie zobowiązali się, że dostęp do danych obywateli unijnych będzie nadzorowany i będzie podlegał jasnym ograniczeniom. Ponadto rząd USA zapewnił, że nie będzie żadnej inwigilacji osób, których dane trafią za Atlantyk.

 

Amerykańskie firmy, które zajmują się transferem danych, będą musiały zagwarantować ochronę w procesie ich przetwarzania. Natomiast obywatele UE, których prywatność zostanie naruszona, będą mieli możliwość dochodzenia swoich praw w USA - powstanie w tym celu specjalny urząd rzecznika praw obywatelskich przy Departamencie Stanu. KE i amerykański resort handlu mają raz na rok wspólnie oceniać funkcjonowanie nowych zasad transferu danych.

 

PAP

az/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze