"Reforma edukacji nie zostanie przesunięta". Rodzice po spotkaniu z MEN

Polska
"Reforma edukacji nie zostanie przesunięta". Rodzice po spotkaniu z MEN
PAP/Tomasz Gzell

15 minut trwało spotkanie wiceministra edukacji Macieja Kopcia z reprezentantkami ruchów rodzicielskich przeciwnych wprowadzeniu reformy edukacji. Nie ma żadnej możliwości przesunięcia terminu reformy - powiedziała mediom Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice Przeciw Reformie Edukacji.

Do spotkania doszło we wtorek w Warszawie, w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". O spotkanie z kierownictwem MEN wystąpili w liście do minister Anny Zalewskiej rodzice reprezentujący ruchy: "Rodzice Przeciw Reformie Edukacji", "Zatrzymać Edukoszmar" i "Szkoła to nie eksperyment".

 

"Decyzja polityczna"

 

- Pan minister Kopeć, obecny na spotkaniu, powiedział, że nie ma żadnej możliwości przesunięcia wprowadzenia reformy - powiedziała dziennikarzom Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice Przeciw Reformie Edukacji". Według niej minister jako argument przedstawił kalendarz wyborczy i wynikające z niego wybory samorządowe, które odbędą się w 2018 r. - Dobro samorządów i wyborów samorządowych wzięło górę. Usłyszeliśmy, że jest to decyzja polityczna - dodała Anna Kozłowska z ruchu "Szkoła to nie eksperyment".

 

Matki uczestniczące w spotkaniu przekazały wiceministrowi swoje stanowisko na piśmie. Zaznaczyły w nim, że "konsultacje i uzgodnienia dotyczące tak poważnej zmiany w edukacji nie mogą się odbywać pod presją czasu".

 

Po spotkaniu Kopeć powiedział dziennikarzom, że rodzice nie chcieli rozmawiać, MEN było otwarte na dyskusję. - To spotkanie było po to, by wspólnie rozwiać wątpliwości rodziców - podkreślił.

 

Zaniepokojeni projektem zmian

 

W piśmie do minister edukacji, w którym rodzice apelowali o spotkanie napisali m.in., że są "głęboko zaniepokojeni projektem zmian w oświacie". "Uważamy, że w dotychczasowych debatach głos rodziców nie był wysłuchany, a ich opinia powinna być jedną z najważniejszych w tej dyskusji. Posyłając nasze dzieci do szkoły powierzamy je Państwu i mamy prawo wymagać, aby Państwo, w tym przypadku Ministerstwo Edukacji Narodowej, naszej opinii wysłuchało i wzięło ją pod uwagę przy planowaniu, jak i przy wprowadzaniu tak poważnych zmian, które dotkną nasze dzieci" - podkreślili.

 

Zgodnie z rządowymi projektami ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018. Projekty są po pierwszym czytaniu w Sejmie.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze