Dwa wypadki autobusów szkolnych. Dzieci w szpitalach

Polska
Dwa wypadki autobusów szkolnych. Dzieci w szpitalach
Policja w Tomaszowie

Pierwszy (na zdj.) miał miejsce na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Suścu, niewielkiej miejscowości koło Tomaszowa Lubelskiego. Około godz. 13:20 w autobus uderzyła drezyna. 12 uczniów trafiło do szpitala. Do drugiego wypadku doszło kwadrans później w Olkuszu w Małopolsce, gdzie w tył autobusu uderzył TIR z naczepą. Do szpitala trafiło dziewięcioro dzieci.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w obu wypadkach dzieci odniosły tylko lekkie obrażenia.

 

Autobusem szkolnym w  Suścu podróżowało 12 dzieci w wieku od 6 do 15 lat i  ich opiekun. Za kierownicą siedział 47-letni mężczyzna, który, podobnie jak maszynista, był trzeźwy.

 

Uczniowie wracali ze szkoły do domów. Przejazd kolejowy, na którym doszło do wypadku, znajduje się niecały kilometr od niej. Drezyna przewożąca podkłady kolejowe, która uderzyła w autobus, pchała go przed sobą na odcinku kilkunastu metrów.

 

 

Okoliczności zdarzenia ustala policja. - Panowały wówczas trudne warunki atmosferyczne. Padał śnieg, droga była biała - powiedziała polsatnews.pl Agnieszka Leszek z policji w Tomaszowie Lubelskim.

 

Nie wyhamował na światłach

 

Do drugiego wypadku, w Olkuszu, doszło przed jednym ze skrzyżowań. Kierujący TiR-em obywatel Białorusi nie zdążył zatrzymać się za stojącym na czerwonym świetle autobusem szkolnym. Podróżowało nim 28 uczniów w wielu 11 lat. Dziewięcioro z nich trafiło do szpitala.

 

To uczniowie szkoły podstawowej w Bolesławiu, którzy wracali z wycieczki szkolnej z Olkusza.

 

 

- Obaj kierowcy byli trzeźwi - poinformowała nas Katarzyna Matras, rzecznik policji w Olkuszu.

 

polsatnews.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze