Do zakończonej tragedią bójki doszło w sierpniu w pobliżu katowickiego dworca PKP.

 

O uwzględnieniu prokuratorskiego wniosku w tej sprawie poinformowała we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

 

Prokuratura w połowie listopada wydała za Nożownikiem krajowy list gończy, publikując jego dane i wizerunek. Ponieważ poszukiwania nie przyniosły dotychczas efektu i możliwe, że podejrzany wyjechał w Polski, zdecydowała się złożyć wniosek o ENA. Decyzja katowickiego sądu oznacza, że poszukiwania są rozszerzone na całą UE. W przypadku zatrzymania w danym kraju Unii o wydaniu Polsce podejrzanego decyduje tamtejszy sąd.

 

Bójka w pobliżu dworca

 

Do zakończonego śmiercią nastolatka starcia doszło w sierpniu w pobliżu dworca PKP w Katowicach. Dominikowi towarzyszył ojciec wraz z kilkoma osobami, które napotkały inną grupę, kilku młodych ludzi. Doszło do wymiany zdań, a następnie bójki. Dominik, któremu zadano ciosy nożem, zmarł po przewiezieniu do szpitala. Miał dwie rany kłute w okolicy klatki piersiowej.

 

Prokuratura przedstawiła już w tej sprawie zarzuty siedmiu mężczyznom, także ojcu Dominika. Sześciu z nich jest podejrzanych o udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym, jeden - o posiadanie narkotyków. Sprawa ojca nastolatka została wyłączona do odrębnego postępowania - nie może on być w jednym śledztwie zarówno podejrzanym, jak i pokrzywdzonym.

 

Podejrzanemu grozi dożywocie

 

Mężczyzna, który według śledztwa zadał śmiertelne ciosy, zniknął. Ma usłyszeć zarzuty udziału w bójce i zabójstwa Dominika oraz usiłowania zabójstwa jego ojca. Grozi mu za to dożywocie.

 

Według prokuratury, bójka miała charakter przypadkowy, "typowo chuligański" i nie ma ustaleń wskazujących, by miało to jakikolwiek związek z porachunkami pseudokibiców.

 

PAP