Bezpłatny pokaz w kinie Landmark Theater Bethesda Row Cinema zorganizowała w czwartek polska ambasada. Wcześniej podobne pokazy tego filmu odbyły się w Chicago i Nowym Jorku.

 

Film obejrzała Polonia

 

Na projekcji zgromadziło się ok. 120 osób, głównie Amerykanów polskiego pochodzenia. Na zakończenie pokazu widzowie nagrodzili film brawami.

 

Ambasador zwrócił uwagę, że w USA powstają liczne filmy o nagłej śmierci prezydenta Johna Kennedy'ego, która wstrząsnęła amerykańskim narodem, inspirując do tworzenia licznych teorii i interpretacji artystycznych. Natomiast w Polsce powstał dopiero pierwszy film o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób.

 

Ambasador tłumaczył, że nie powinno nikogo dziwić, iż Polacy wciąż mają pytania dotyczące wydarzeń wokół katastrofy prezydenckiego samolotu sprzed ponad sześciu lat.

 

"Jak śmierć Kennedy'ego"

 

- Powtarzając oficjalne rosyjskie stanowisko, które dominowało od dnia katastrofy, niektóre media naciskają, że samolot wojskowy z 96 osobami na pokładzie (...) spadł na ziemię z powodu błędu pilota. Ale ci, którzy promują takie wyjaśnienie, zapominają, że scenariusz o błędzie pilota pozostaje jedną z wielu teorii, którym nigdy nie towarzyszyła najmniejsza wskazówka prawdziwego dowodu - powiedział.

 

Po pokazie, w rozmowie z polskimi dziennikarzami Wilczek dodał, że organizując wydarzenie, chciał przekazać Amerykanom i Amerykanom polskiego pochodzenia, że katastrofa w Smoleńsku "była podobną tragedią" jak śmierć Kennedy'ego, "a nawet większą, bo to była śmierć wielu wybitnych Polaków i przywódców", ale - jak zaznaczył - wciąż nie została wyjaśniona z powodu m.in. braku niezależnego międzynarodowego śledztwa.

 

Debata po projekcji

 

Po pokazie odbyła się debata z udziałem prof. Dariusza Kosińskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz prof. Krzysztofa Koehlera z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

 

PAP