Putin wypowiedział się na ten temat na posiedzeniu Rady ds. Kultury i Sztuki przy prezydencie Rosji.

 

W odpowiedzi na prośbę Sokurowa o "rozwiązanie problemu" Sencowa Putin oświadczył, że Sencow został skazany nie za swoją twórczość, lecz za to, że poświęcił się działalności terrorystycznej.

 

"Nikt nie skazywał go za poglądy"

 

Ocenił, że takie kwestie znajdują się w gestii wymiaru sprawiedliwości. Wskazał, że sąd podjął już w tej sprawie decyzję. Polemizując z Sokurowem powiedział również: "Nie zdołamy w tej sytuacji postępować po rosyjsku i po chrześcijańsku bez decyzji sądowej".

 

- Nikt nie skazywał go za jego poglądy, za stanowisko, jakie zajął. Skazano go za zamiary popełnienia działań, które prawo zalicza faktycznie do działalności o charakterze terrorystycznym i które mogły za sobą pociągnąć bardzo poważne skutki dla naszych obywateli - powiedział Putin.

 

Zauważając, że w sprawie ewentualnego zwolnienia Sencowa trzeba, by "dojrzały warunki", Putin nazwał prośbę Sokurowa "delikatną kwestią" i obiecał, że "będzie miał to na uwadze".

 

20 lat kolonii karnej

 

Pod koniec października Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji odmówiło przekazania Sencowa Ukrainie. Jako uzasadnienie podano fakt, że ma on obok ukraińskiego także obywatelstwo rosyjskie, w związku z tym jest traktowany wyłącznie jako obywatel Rosji.

 

Sencow został skazany w Rosji na 20 lat kolonii karnej za zarzucane mu przygotowywanie zamachów terrorystycznych na Krymie. Reżyser odrzuca oskarżenia pod swoim adresem i twierdzi, że sprawa przeciwko niemu ma charakter polityczny. Utrzymuje także, że rosyjski sąd nie ma jurysdykcji do orzekania w tej sprawie.

 

Również kraje zachodnie i władze w Kijowie krytykowały jego proces, oceniając, że ma on podłoże polityczne. Pochodzący z Krymu Sencow był zdecydowanym przeciwnikiem dokonanej w marcu 2014 roku przez Rosję aneksji półwyspu.

 

O uwolnienie Sencowa apelowało wielu rosyjskich i europejskich twórców filmowych.

 

PAP