- Wycofujemy nasze samoloty zgodnie z planem - powiedział szef duńskiej dyplomacji Anders Samuelsen. - Oceniano, czy (przedłużenie misji F-16 - red.) miałoby sens, biorąc pod uwagę względy ekonomiczne i praktyczne (...) i konkluzja jest taka, że nie ma to sensu, więc trzymamy się planu - oświadczył.

 

Dodał, że zamiast tego Dania wyśle żołnierzy wojsk inżynieryjnych do pomocy w realizacji projektów związanych z odbudową, ale - jak odnotowuje Associated Press - nie sprecyzował, dokąd żołnierze ci mają zostać skierowani.

 

Reuters zwraca uwagę, że w poniedziałek ujawniono, iż w śledztwie przeprowadzonym przez siły USA ustalono, że duńskie samoloty uczestniczyły w nalocie przeprowadzonym przez lotnictwo koalicji 17 września, w którym w wyniku serii "niezamierzonych pomyłek spowodowanych czynnikiem ludzkim" zginęli bojownicy sprzymierzeni z rządem Syrii.

 

Reuters odnotowuje, że szef duńskiej dyplomacji nie wspomniał o tym incydencie.

 

Minister obrony Danii Claus Hjort Frederiksen powiedział w piątek, że pewna liczba żołnierzy duńskich sił specjalnych w dalszym ciągu szkoli i wspiera wojska irackie walczące z dżihadystami z IS.

 

PAP