Mużenko, wraz z ministrem obrony Stepanem Połtorakiem, złożył raport z pierwszego dnia manewrów prezydentowi Petrowi Poroszence.

 

- Plan zadań został wypełniony. Próby rakietowe przeprowadzono z sukcesem. Wszystkie cele zostały zniszczone. W dniu dzisiejszym ćwiczenia zostały zakończone - przekazał następnie Połtorak w rozmowie z agencją Interfax-Ukraina.

 

Przeciwko ukraińskim manewrom ostro protestowała Moskwa, która ostrzegła, że jeśli któraś z ukraińskich rakiet zbliży się do Krymu, zostanie zestrzelona, a wyrzutnie, z których je odpalono, będą zniszczone.

 

Ćwiczenia będą kontynuowane w piątek

 

Generał Mużenko przyznał, że ćwiczenia były uważnie obserwowane przez rozlokowane na Krymie wojska rosyjskie. - Były samoloty, (a na morzu) stały okręty, które śledziły wystrzały. Sądzę, że (Rosjanie) przekonali się, że obrona przeciwlotnicza Ukrainy jest sprawna - powiedział, cytowany przez jedną ze stacji telewizyjnych.

 

Ukraińska armia testowała w czwartek kierowane rakiety średniego zasięgu. Ćwiczenia, które odbyły się nad wodami terytorialnymi Ukrainy nad Morzem Czarnym, będą kontynuowane w piątek. Wcześniej Poroszenko oświadczył, że mimo gróźb ze strony Rosji armia jego kraju przeprowadziła pierwsze próby rakietowe nad Morzem Czarnym.

 

- Pragnę podkreślić, że próby rakietowe odbywają się w przestrzeni powietrznej Ukrainy, nad otwartym morzem i w pełnej zgodzie z prawem międzynarodowym. Ćwiczenia trwają niezależnie od jakichkolwiek oświadczeń nadchodzących z Moskwy - powiedział Poroszenko.

 

PAP