We wtorek wieczorem w kopalni KGHM Rudna w rezultacie silnego, samoistnego wstrząsu zginęło 8 górników, a 9 zostało poszkodowanych. Akcja ratunkowa trwała prawie dobę. W KGHM ogłoszono czterodniową żałobę.

 

Prezydent pytany przez dziennikarzy po spotkaniu z zarządem, czy w związku z katastrofą zostanie ogłoszona żałoba narodowa, powiedział: "Skupmy się na razie na tej sytuacji, którą mamy. Ja też muszę zebrać myśli".

 

Pochwały dla ratowników

 

Prezydent mówił, że jego rozmowa z władzami spółki dotyczyła tego, czy rodziny ofiar katastrofy "są zabezpieczone, czy będą świadczenia, czy będzie opieka nad nimi". - Zostałem zapewniony, że tak - zaznaczył Duda.

 

Mówił o ogromnej ofiarności ratowników. - Wczoraj przez całą dobę praktycznie w strasznie ciężkich warunkach próbowali uratować swoich kolegów, do ostatniej chwili wierząc, że może zdarzy się cud, może gdzieś ktoś się zdołał schronić między bryłami skały - powiedział prezydent.

 

-  Nie ukrywam, że po pierwszej informacji, gdy dowiedziałem się, bo początkowo wiedzieliśmy, że jeden górnik zginął, liczyłem na to, że trudniejszej sytuacji już nie będzie, ale wszyscy widzimy, jak sytuacja wygląda - powiedział.

 

Złożył kwiaty i oddał hołd

 

Wcześniej prezydent odwiedził Lubin, gdzie złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą ludzi, którzy ponieśli ofiarę zdrowia i życia w wypadkach przy pracy, znajdującą się na gmachu zarządu KGHM.

 

PAP