Silny wstrząs w kopalni Rudna. Pięciu górników nie żyje, trwają poszukiwania kolejnych - uwięzionych pod ziemią

Polska
Silny wstrząs w kopalni Rudna. Pięciu górników nie żyje, trwają poszukiwania kolejnych - uwięzionych pod ziemią
Polsat News

Nie żyje piąty górnik spośród poszukiwanych po wstrząsie w kopalni Rudna górników - poinformował dyrektor zakładu Paweł Markowski. Trzech jest nadal poszukiwanych. - Wiemy mniej więcej gdzie są natomiast w tej chwili próbujemy ich dokładnie zlokalizować- powiedział wcześniej dziennikarzom Markowski. We wtorek wieczorem w kopalni Rudna w Polkowicach (woj. dolnośląskie) doszło do silnego wstrząsu.

Nie podano jeszcze kim jest piąty górnik. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

 

- Czwarta ofiara to młody górnik, którego staż pracy nieco przekraczał rok. Był to ślusarz-mechanik w wieku 24 lat -  powiedział Markowski. Trzecią ofiarą był 23-letni górnik, który pracował w KGHM ponad miesiąc. Pierwsze dwie ofiary wstrząsu w kopalni Rudna miały 47 i 33 lata.

 

- Ratownicy są prawdopodobnie kilkanaście metrów od zasypanych górników, jednak nie można ich dokładnie zlokalizować - poinformował Markowski. 

 

Jak wyjaśniał Markowski, prace związane z akcją ratowniczą wykonywane są głównie ręcznie. - W jednym miejscu ręcznie, w drugim wspomagamy się maszynami. Nie ma wyjścia; w tych warunkach, które są, nie ma szans, aby jakakolwiek maszyna pomogła - dodał. Dyrektor powiedział, że wyrobisko, na którym pracują ratownicy, w całości wypełnione jest skałami.

 

W poszukiwaniach bierze udział dziewięć zastępów ratowniczych, w których skład wchodzi 45 osób.

 

Poprawia się stan górników poszkodowanych w wypadku. Do szpitali trafiło w sumie 9 osób. Najciężej ranni są leczeni w placówce w Głogowie. Jak poinformowała w Polsat News Ewa Todorov rzecznik szpitala, jeden z trzech pacjentów już został wypisany do domu. Hospitalizacja pozostałych nie będzie trwała długo.

 

 

 

Wstrząs w kopalni Rudna

 

Do silnego, samoistnego, wstrząsu doszło w należącej do KGHM kopalni Rudna w Polkowicach we wtorek po godzinie 21. Po tym ruszyła akcja ratunkowa. W rezultacie wstrząsu czterech górników poniosło śmierć, a dziewięciu zostało poszkodowanych. Poszukiwanych nadal jest czterech górników.

 

Prace ratownikom utrudniają warunki panujące pod ziemią. Jest tam około 30 stopni Celsjusza i panuje duża wilgotność.

 

Tuż po wstrząsie po godz. 21, informowano, że pod ziemią jest uwięzionych 16 górników, później - że 10. Po północy w środę rzeczniczka KGHM Polska Miedź Jolanta Piątek poinformowała o śmierci jednego z górników i ewakuacji ze strefy zagrożenia na powierzchnię ośmiu osób. Poszkodowani trafili do szpitali, m.in. do Głogowa. Ratownicy szukali wówczas w kopalnianych wyrobiskach siedmiu górników.

 

Po godzinie 2 przedstawiciele władz KGHM podali, że pod ziemią znaleziono ciało kolejnego górnika oraz że trwają poszukiwania sześciu osób. Poinformowano, że z poszukiwanymi nie ma kontaktu.

 

Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach (WUG) powołał w środę komisję do zbadania przyczyn i okoliczności wypadku w kopalni - podała rzeczniczka WUG Jolanta Talarczyk.

 

Skala zniszczeń jest zaskakująco duża

 

 - Skala zniszczeń jest tak duża, że musiałem zweryfikować swe wieloletnie doświadczenie w tej kwestii. Zapewniam, że ratownicy zrobią wszystko, aby dotrzeć do swoich kolegów. Ta akcja trwa i będzie trwać - powiedział prezes KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki.

 

- Akcję ratowniczą utrudnia specyficzne środowisko kopalni miedzi i duże kawałki skał blokujące drogę do zasypanych górników - powiedział Polsat News Jan Jafernik ratownik górniczy. - Jeżeli w kopani węgla skały są wielkości samochodu to w kopalni miedzi wielkości autobusu - dodał.

 

 

 

 

Zapowiedziano ogłoszenie czterodniowej żałoby i odwołanie części imprez barbórkowych w KGHM.

 

- W związku z katastrofą w kopalni Rudna w Polkowicach premier Beata Szydło jedzie na Dolny Śląsk, gdzie spotka się z górnikami - poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek.

 

Prezydent: wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych górników

 

Prezydent Andrzej Duda przesłał  wyrazy współczucia rodzinom zmarłych górników i zapewnił o opiece ze strony państwa.

 

 

- Chciałem złożyć wyrazy współczucia rodzinom, chciałem zapewnić o opiece ze strony państwa nad rodzinami tych górników, którzy tragicznie odeszli w kopalni - powiedział prezydent, który przebywa z wizytą w Szwecji.

 

- Jestem przekonany, że rząd na czele z panią premier i ja także jako prezydent RP, dołożymy wszelkich starań, żeby opieka nad rodzinami była jak najlepsza - podkreślił Andrzej Duda.

 

Wyraził nadzieję, że górnicy, którzy wciąż znajdują się w kopalni, zostaną uratowani.

 

- Nie mam żadnych wątpliwości, że ich koledzy, którzy kontynuują w tej chwili akcję ratowniczą, dołożą wszelkich starań, żeby ich życie zostało uratowane - podkreślił Duda.

 

Prezydent wyraził nadzieję, "że tragizm tego wypadku, do którego wczoraj doszło, się nie pogłębi".

 

Prokuratura prowadzi śledztwo

 

Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła w środę śledztwo dotyczące katastrofy.

 

 

Jak podał dział prasowy Prokuratury Krajowej, postępowanie jest prowadzone w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez niedopełnienie obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy w KGHM P.M. S.A. Oddział ZG Rudna, wskutek czego doszło do wstrząsu górotworu, a następnie obsunięcia się skał, wskutek czego śmierć ponieśli ustaleni górnicy.

 

Według komunikatu PK podstawą śledztwa są: art. 163 par. 1 pkt. 2 Kodeksu karnego w związku z art. 163 par. 3 Kk, art. 220 par. 1 Kk, art. 155 Kk i art. 157 par. 1 Kk, w związku z art. 11 par. 2 Kk.

 

Art. 163 Kk stanowi, że kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

 

Art. 220 Kk przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto "będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".

 

Art. 155 KK stanowi, że kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Według art. 157 Kk, kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub inny rozstrój zdrowia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Największa kopalnia miedzi

 

Władze KGHM przekazały również, że wstrząs w kopalni Rudna był bardzo silny i spowodował duże zniszczenia. Epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości 1500 metrów, a jego magnituda wynosiła około 3,4 stopnia.

 

Jak podaje KGHM, kopalnia Rudna jest największą kopalnią miedzi w Europie i jedną z największych głębinowych kopalni tej rudy na świecie. Zasoby tej kopalni to 432 miliony ton rudy miedzi. Wydobycie prowadzone jest tam od 1974 r., a średnia produkcja w kopalni Rudna wynosi obecnie 12 ton rudy rocznie.

 

Eksploatacja złoża prowadzone jest w trzech rejonach wydobywczych: Rudna Główna, Rudna Zachodnia R-IX oraz Rudna Północna.

 

PAP, Polsat News, fot. PAP/Maciej Kulczyński

pr/az/kan/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze