W interpelacji z 21 października posłowie PO Agnieszka Pomaska, Piotr Cieśliński, Artur Gierada, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski, Cezary Tomczyk, Joanna Mucha oraz Rafał Trzaskowski - zapytali, skąd Antoni Macierewicz "czerpał wiedzę na temat rzekomej transakcji między Egiptem a Federacją Rosyjską".

 

Chcieli się też dowiedzieć, "dlaczego rozpowszechnia (Macierewicz - red.) niesprawdzone informacje" i "w jakich innych dyskusjach Ministerstwo opierało swoją argumentację na niesprawdzonych informacjach".

 

Posłowie zapytali także Macierewicza, czy nie uważa, że "prawda w życiu publicznym powinna być naczelną zasadą, a ci, którzy z mównicy sejmowej świadomie posługują się kłamstwem i manipulacją, powinni być wykluczeni z życia publicznego".

 

Kownacki, który odpowiadał z upoważnienia Macierewicza, te wszystkie kwestie w swojej odpowiedzi - poza niejawnym źródłem informacji o mistralach - pominął.

 

 

Rewelacje szefa MON

 

W październiku Antoni Macierewicz stwierdził w Sejmie, że Mistrale "sprzedano do Egiptu, i jest prawdą, że w ostatnich dniach przekazano je Federacji Rosyjskiej za jednego dolara".

 

Jak przekonywał, informację miał "z dobrych źródeł".

 

Słowa te padły w odpowiedzi na pytanie posła Marka Jakubiaka z Kukiz'15 do ministra, czy prawdziwe są doniesienia rosyjskich portali, że dwa francuskie okręty typu Mistral zostały przekazane Rosji. 

 

polsatnews.pl