Kiedy zdjęcia lodowiska trafiły do internetu sieć zawrzała. Japończycy byli w szoku, że "tak bezwzględnie potraktowano żywe istoty robiąc z nich dekorację". Na instalacji nie pozostawiono suchej nitki i nazwano ją "barbarzyństwem".

 

Po licznych protestach dyrekcja parku zamknęła obiekt i zobowiązała się do rozmrożenia ślizgawki. Ryby mają zostać zutylizowane i posłużą do użyźnienia ziemi rolnej.

 

Władze parku zapewniły jednocześnie, że zwierzęta były już martwe, kiedy kupowano je od dostawcy, a nastepnie zamrażano w tafli lodu.

 

Polsat News