Czarnobaj mówił, że są kraje w Europie, np. Holandia, czy Czechy, które nie mają kwoty wolnej od podatku, ale bardzo dobrze regulują cały system dotyczący równoważenia dochodów obywateli.

 

- Zbyt duża rozpiętość dochodów jest źródłem napięć - ocenił. Zwrócił uwagę, że z analiz różnych autorytetów podatkowych wynika, że polski system podatkowy, jeśli chodzi o wysokość płacenia podatków, nie jest zbyt agresywny i nie jest progresywny.

 

Równa dla wszystkich

 

- Ale również mówi się to, że polski system podatkowy jest jednym z najbardziej skomplikowanych systemów podatkowych w Europie. I to, co państwo tutaj proponujecie, jest kolejnym zagmatwaniem tego systemu - ocenił. Pytał, dlaczego to nie polski rząd przygotowuje takie zmiany, a posłowie albo senatorowie.

 

- Rola polskiego rządu sprowadza się do kibicowania polskim parlamentarzystom - mówił Czarnobaj. Jego zdaniem kwota wolna od podatku powinna być generalnie albo równa dla wszystkich, albo powinno nie być jej w ogóle. Natomiast, jak wskazał, progresja systemu podatkowego powinna być realizowana poprzez wysokość podatków.

 

Obiecane 8 tys. zł

 

Senator podkreślił, że wśród obietnic wyborczych PiS wymieniano podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. Wskazał, że od 2004 r. wydano 200 tys. indywidualnych interpretacji podatkowych, które - jego zdaniem - wskutek nowelizacji zostaną przekreślone.

 

- W imieniu senatora Kleiny (Kazimierza - red.) i własnym składamy poprawki. Po pierwsze, abyście państwo mogli wyjść z twarzą bez hipokryzji i zrealizować postulat z kampanii wyborczej, jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku na poziomie 8 tys zł. Oraz drugą poprawkę, aby jednoznacznie interpretować przepisy prawa podatkowego zawarte w tej ustawie - poinformował.

 

Natomiast Piotr Florek (PO) złożył poprawkę, w której zaproponował - jak wyjaśnił - podniesienie kwoty wolnej do 6,6 tys. zł dla wszystkich podatników. Z kolei poprawka Jana Rulewskiego (PO) zmierza do zwolnienia z podatku osób, które osiągają dochody w wysokości nieprzekraczającej dwunastokrotności zasiłku dla bezrobotnych, czyli ok. 7 tys. 800 zł.

 

Bierecki mógł złożyć poprawkę dopiero w trakcie debaty

 

Podczas dyskusji okazało się, że regulamin Senatu nie jest dostosowany do sytuacji, w której senatorowie chcą pytać resort finansów o powszechnie zapowiadaną zmianę przed złożeniem jej w formie poprawki w Senacie (podniesienie kwoty wolnej od podatku do 6,6 tys. zł dla najmniej zarabiających zapowiedział w ubiegły czwartek wicepremier Mateusz Morawiecki). Bierecki mógł ją bowiem złożyć dopiero w trakcie debaty, co następuje po pytaniach do resortu finansów.

 

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) protestował przeciw trybowi prac nad ustawą. - Wielu sytuacji byłem świadkiem w Senacie, ale jeszcze w takiej sytuacji to ja nie uczestniczyłem. Jest przedłożenie, które przychodzi z Sejmu, jest sprawozdanie senatora i nagle rozpoczyna się dyskusja nad zmianą, o której wiedzą dziennikarze, ale senatorowie nie są poinformowani - powiedział.

 

Przekonywał, że Bierecki powinien zgłosić swoją poprawkę na ostatnim posiedzeniu komisji finansów.

 

- Bo jaka jest sytuacja - jest zgłoszona poprawka, która zmienia w ogóle tę propozycję, która wpłynęła do Senatu. I nie będziemy już dyskutować nad tą zmianą zasadniczą na posiedzeniu Senatu - będzie można dyskutować tylko na posiedzeniu komisji. Stosując ten zabieg, uniemożliwia się dyskutowanie na posiedzeniu plenarnym, zadawanie pytań na ten temat senatorowi sprawozdawcy, ministrowi - to jest złamanie regulaminu, poważne złamanie regulaminu (...) - mówił Borusewicz.

 

Wicemarszałek Grzegorz Czelej (PiS) odpowiedział mu, że zgłoszenie poprawki podczas debaty w Senacie nie jest złamaniem regulaminu izby.

 

PAP