Celem ataku, który rozpoczął się w niedzielę, były routery - urządzenia mające zapewniać dostęp do sieci. Według telekomu sama sieć działała sprawnie, natomiast zawodziła identyfikacja routerów przy logowaniu.

 

Rzecznik Deutsche Telekom powiedział, że nie ma żadnych przesłanek wskazujących na kradzież danych klientów.

 

W poniedziałek rano operator rozprowadził nowe oprogramowanie, mające usunąć usterkę. Abonentów wezwano do wyłączenia routerów z sieci, odczekania i włączenia ich ponownie. W wielu przypadkach metoda ta okazała się skuteczna.

 

Atak na sieć rządową

 

W ciągu dnia liczba awarii znacznie zmalała. Atak był odczuwalny także w specjalnie chronionej sieci rządowej, został jednak dzięki istniejącym zabezpieczeniom odparty. Rzecznik rządu Steffen Seibert zapewnił, że praca rządu nie została zakłócona.

 

Problemy z korzystaniem z internetu, telefonu i telewizji kablowej miało 900 tys. z 20 mln klientów Deutsche Telekom.

 

W przeszłości obiektem hackerskich ataków był między innymi niemiecki parlament - Bundestag.

 

PAP