Do ataku, który miał miejsce w sobotę wieczorem, przyznało się skrajnie lewicowe ugrupowanie Buntownicy Dywersji. W opublikowanym w niedzielę oświadczeniu sprawcy piszą, że podłożyli ogień w miejscu, gdzie ma odbyć się spotkanie OBWE, a w lecie przyszłego roku szczyt G20.

 

"Jesteśmy w blokach startowych. Buntownicy i buntowniczki dywersji pozostawią po sobie w Hamburgu wyraźnie ślady i znaki zniszczenia" - czytamy w piśmie.

 

Nawet 50 zamaskowanych osób

 

W akcji uczestniczyło według policji od 30 do 50 w większości zamaskowanych osób. Ogień uszkodził jedno z wejść na teren targów. Pod wpływem żaru stopiła się część szklanych ścian budynku.

 

Śledztwo przejęła służba ochrony państwa.

 

Straż pożarna ugasiła pożar po piętnastu minutach. Sprawcy, którzy zbiegli przed przybyciem strażaków, rozrzucili na ulicach dojazdowych do hali targowej gwoździe oraz metalowe kolce, mające uniemożliwić pojazdom straży i policji interwencję.

 

PAP