Szef MON w niedzielę wziął udział w spotkaniu promocyjnym na Targach Książki Historycznej w Warszawie. Promocja dotyczyła książki "Harcerską drogą do niepodległości" Justyny Błażejowskiej - zbioru relacji o powstałym w 1976 r. Komitecie Obrony Robotników.

 

Podczas spotkania jedno z pytań czytelników dotyczyło "przywrócenia - zdrowym psychicznie, praworządnym Polakom - prawa do posiadania broni" na wzór przedwojenny, czyli taki, w którym broń obywatelom wydają urzędnicy administracji państwowej (starostowie), a nie jak dziś policja.

 

"Wielka odpowiedzialność"

 

- Społeczeństwo polskie dzisiaj jest innym społeczeństwem niż było w okresie II Rzeczypospolitej i zapewne przyjdzie taki moment, kiedy to, o czym pan mówi, będzie można zrealizować. Ale przejdźmy kolejne etapy dorastania do posługiwania się i posiadania broni. Bo broń to jest wielka, wielka odpowiedzialność i trzeba się tej odpowiedzialności po prostu normalnie nauczyć. Ja nie mówię o dziesiątkach lat, ale mówię o latach - powiedział Macierewicz.

 

Szef MON zaznaczył przy tym, że tworzona obecnie obrona terytorialna i "możliwość masowego posługiwania się bronią przez ochotników jest ważnym krokiem w tę stronę". Zgodnie z zapowiedziami MON, w 2019 r. w nowej formacji ma służyć ponad 50 tys. żołnierzy, a dostęp do broni ma być regulowany przepisami wojskowymi.

 

Macierewicz przypomniał też, że dzisiaj dostęp do broni jest możliwy dla każdego obywatela - "który ma podstawy do tego, żeby czuć zagrożenie". - I policja, pod pewnym warunkami, po przejściu odpowiednich testów i egzaminów, tę broń wydaje - tłumaczył.

 

334 tys. Polaków z pozwoleniem na broń

 

W 2013 roku w Polsce zarejestrowanych było prawie 0,5 mln sztuk broni, ponad połowa z nich to broń myśliwska. Pozwolenie na broń miało w tym czasie niemal 334 tys. obywateli. Zgodnie z ustawą o broni i amunicji pozwolenie wydaje się, jeżeli wnioskodawca "przedstawi ważną przyczynę posiadania broni" oraz "nie stanowi zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego".

 

- Proszę nie tworzyć takiego wrażenia, że Polacy są bezbronni dlatego, że w odróżnieniu od II Rzeczypospolitej dzisiaj nie ma masowego dostępu do broni. Ani w II Rzeczypospolitej nie było masowego dostępu do broni, ani dzisiaj nie jest ona wykluczona i zamknięta dla obywateli, a obrona terytorialna - powtarzam - jest krokiem w tę stronę - mówił Macierewicz, dodając, że "broń jest rzeczywiście krokiem ostatecznym".

 

PAP