Jedna grupa tych mieszkańców, pochodzących w większości z dzielnic Hajdarije i Szaar, przedostała się w nocy do dzielnicy Masaken Hanano, odbitej w sobotę przez siły reżimu - sprecyzowało Obserwatorium.

 

Odzyskanie tej dzielnicy, o czym poinformowały oficjalne media syryjskie, może stanowić przełom dla sił prezydenta Syrii Baszara el-Asada w ofensywie na to drugie co do wielkości miasto w kraju - odnotowuje agencja AFP.

 

Według Syryjskiego Obserwatorium walki między siłami reżimu a rebeliantami kontynuowano w nocy z soboty na niedzielę w sąsiednich dzielnicach Hajdarije i Sachur. Obszary te zostały również ostrzelane z moździerzy przez siły reżimu.

 

"Wygrać wojnę, całkowicie wyniszczając ludność"

 

Państwowe media pisały o "sukcesie sił rządowych", które kontynuują swe postępy w niedzielę. Dzień wcześniej co najmniej 18 cywilów zginęło w nalotach i ostrzale artyleryjskim sił reżimu na kilka dzielnic we wschodniej części Aleppo.

 

Ze swej strony rebelianci zintensyfikowali w sobotę wieczorem i w nocy ostrzał rakietowy na zachodnie dzielnice, zabijając co najmniej czterech cywilów i raniąc dziesiątki.

 

Wschodnie dzielnice Aleppo, w których mieszka ponad 250 tys. osób, są od trzech miesięcy oblężone przez siły syryjskiego reżimu wspierane przez Rosję. Opozycja ostrzega, że reżim w Damaszku oraz Rosjanie chcą wygrać wojnę, całkowicie wyniszczając ludność w rejonach kontrolowanych przez opozycję. Odcinanie dróg zaopatrzenia ma zagłodzić tych, którzy stawiają opór, a bombardowania - zmusić cywilów do ucieczki.

 

Od 15 listopada syryjska armia posuwa się od północnego wschodu w głąb dzielnic opanowanych przez rebeliantów. W bombardowaniach zginęło dotąd 219 cywilów, w tym 27 dzieci.

 

Konflikt syryjski, który wybuchł w marcu 2011 roku, pochłonął ponad 300 tys. istnień ludzkich.

 

PAP