Porozumienie w tej sprawie zawarto po trwających tydzień negocjacjach.

 

Nowa koalicja nie będzie miała większości w 179-osobowym Folketingu (jednoizbowym parlamencie), ale podobnie jak dotychczasowy jednopartyjny rząd Venstre (duń. Lewica) może liczyć na poparcie eurosceptycznej i antyimigranckiej Duńskiej Partii Ludowej (DF). Ugrupowaniu temu nie zaproponowano jednak stanowisk ministerialnych.

 

W wyborach w czerwcu ubiegłego roku parlamentarny stan posiadania Venstre zmniejszył się do 34 mandatów, a obaj jego obecni koalicjanci, a wcześniej tylko polityczni sojusznicy mają ich łącznie 19.

 

Duńska Partia Ludowa może się uważać za triumfatorkę ostatnich wyborów. W ich wyniku awansowała na drugie po socjaldemokratach najsilniejsze ugrupowanie parlamentarne, zdobywając 21,1 proc. głosów i 37 mandatów.

 

Socjaldemokraci uzyskali 26,3 proc. głosów, blisko półtora punktu procentowego więcej niż w poprzednich wyborach w 2011 roku, i przejęli zajmowaną dotąd przez Venstre pozycję najsilniejszej partii. Dysponują obecnie 47 mandatami zamiast 44, ale straty innych ugrupowań uniemożliwiły im kontynuowanie centrolewicowej koalicji rządowej i po wyborach socjaldemokratyczna premier Helle Thorning-Schmidt podała się do dymisji.

 

Jak poinformował Rasmussen na konferencji prasowej, trzy partie nowej koalicji uzgodniły między innymi zwiększenie wydatków Danii na obronę. Postanowiono także ograniczyć krąg osób płacących najwyższą stawkę podatku dochodowego i przedstawić na wiosnę nowy plan zapowiedzianej już wcześniej przez premiera reformy finansów publicznych.

 

PAP