W niedzielnych obchodach wzięli udział przedstawiciele Sejmu, Kancelarii Prezydenta, wojska, MON i władz samorządowych. Złożyli wieńce przed pomnikiem Bitwy pod Olszynką Grochowską. Wcześniej odbyła się msza polowa, której przewodniczył biskup Antoni Dydycz.

 

W trakcie uroczystości w Alei Chwały upamiętniającej bohaterów powstania odsłonięto monument poświęcony Konstantemu Julianowi Ordonowi.

 

Powstanie ostatecznie stłumione

 

List prezydenta Andrzeja Dudy odczytał szef Gabinetu Prezydenta Adam Kwiatkowski. "Pragnienie odzyskania niepodległości było tak silne, że powstańcy listopadowi zmusili władze i wojska zaborcze do opuszczenia terenów Królestwa, a Sejm zdetronizował cara Mikołaja i ogłosił niepodległość ojczyny. Kampanie roku 1831 były już w istocie nie powstaniem, lecz wojną wolnej Polski z rosyjskim agresorem" - napisał prezydent.

 

Prezydent przypomniał, że powstanie listopadowe zostało ostatecznie stłumione, a jego uczestników czekały represje: zsyłki na Sybir i konfiskaty majątków; wielu Polaków udało się na emigrację.

 

"Przeciw tyranii i zniewoleniu"

 

"Mimo szykan pamięć o prawie roku wywalczonej niepodległości i heroicznym boju w jej obronie trwała przekazywana z pokolenia na pokolenie" - podkreślił Duda.

 

Prezydent zaznaczył, że powstańcy listopadowi "powstali przeciw tyranii i zniewoleniu". "Ich walka pozostaje symbolem niezłomnego ducha narodu, umiłowania wolności i determinacji w zmaganiach o prawo do własnej tożsamości" - napisał. Prezydent podziękował wszystkim, którzy dbają o to, by tradycja powstańcza trwała nadal, a miejsce Bitwy pod Olszynką Grochowską było należycie upamiętnione.

 

PAP