- To hasło podkreśla, że nigdy nie będziemy tolerować straty ani jednej kobiety więcej z powodu przemocy ze strony mężczyzny. Ale mówimy też, że nie zostawimy samej ani jednej kobiety, która takiej przemocy doświadcza - powiedziała Tatiana Montella, współorganizatorka manifestacji.

 

Przedstawicielki stowarzyszeń kobiecych z całego kraju tłumacząc to, że w demonstracji wzięła udział niewielka reprezentacja świata polityki, wyjaśniły, że chciały, aby odbyła się ona bez delegacji instytucji. Chodzi o to - dodały - aby był to "oddolny ruch protestu" wobec fali przemocy i zbrodni.

 

- Nie wystarczy żałoba - zapłacicie drogo, zapłacicie za wszystko! - skandowano w czasie przemarszu przez centrum Wiecznego Miasta. Uczestniczyli w nim też mężczyźni, choć, jak zauważono, byli w zdecydowanej mniejszości.

 

Dominowały stroje w kolorze czerwonym, symbolizującym ofiary przemocy.

 

PAP