Na terenie Krakowa zlokalizowanych jest sześć stacji pomiarowych, które zbierają dane o jakości atmosfery. Dwa razy dziennie pobierane są z nich dane na temat poziomu stężenia pyłów w powietrzu, a następnie wyciągana jest średnia. Jeżeli przekracza ona 150 mikrogramów na metr sześcienny, magistrat decyduje o wprowadzeniu darmowych przejazdów komunikacją miejską - od północy danego dnia przez całą kolejną dobę.

 

 

"W związku z pojawiającymi się ponadnormatywnymi stężeniami pyłu w krakowskim powietrzu, zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o korzystanie z komunikacji miejskiej i pozostawienie samochodów prywatnych na parkingach" - zaapelował w czwartek prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

 

Sam prezydent nie zastosował się do własnej prośby. Do urzędu przyjechał autem, choć - jak zapewniła rzeczniczka prezydenta Monika Chylaszek - jest to samochód hybrydowy, a więc bardziej ekologiczny - poinformowało Radio Kraków.

 

Także wiceprezydent miasta Elżbieta Koterba nie wzięła sobie do serca apelu Majchrowskiego.

 

 

Z komunikacji miejskiej skorzystali za to wiceprezydent Tadeusz Trzmiel i Witold Śmiałek, doradca prezydenta do spraw smogu.

 

 

Radio Kraków, polsatnews.pl