Waszczykowski przebywa w stolicy Irlandii z dwudniową wizytą. W czwartek ma tam rozmawiać m.in. z ministrem spraw zagranicznych Charlesem Flanaganem oraz wygłosić wykład w Irish Institute of International and European Affairs (Irlandzkim Instytutem Spraw Międzynarodowych i Europejskich).

 

Po przybyciu do Dublina w środę wieczorem minister spotkał się w rezydencji ambasadora RP z przedstawicielami irlandzkiej Polonii.

 

W swoim wystąpieniu podkreślał, że społeczność Polska w Irlandii jest "Polonią, która chce utrzymać więzi z krajem". - Domagacie się współpracy, opieki kraju, domagacie się instytucji kulturalnych. (…) To jest zrozumiałe i to cieszy (…), że chcecie państwo utrzymać kontakt z kulturą polską, z językiem - mówił Waszczykowski.

 

Zaznaczył w tym kontekście, że o sprawie "możliwości rozszerzenia szkolnictwa polskiego" oraz "wprowadzenia języka polskiego do szkół irlandzkich" będzie rozmawiał w czwartek z szefem irlandzkiego resortu edukacji Richardem Brutonem. - Te dziesiątki tysięcy Polaków mieszkających tutaj, w Irlandii, zasługują na to, aby ich dzieci, jeśli chcą, kształciły się również w języku polskim; o to będę zabiegał - powiedział.

 

"Polaków jest bardzo dużo na świecie"

 

W swoim wystąpieniu szef MSZ podkreślał również fakt, że w ciągu roku sprawowania swojego urzędu spotyka się z Polonią "gdziekolwiek odbywa wizytę" - m.in. dlatego, że Polaków jest "bardzo dużo na świecie". - Czego żałujemy, bo jednak wolelibyśmy, żeby nas było coraz więcej w kraju, który powinien się rozwijać i korzystać z państwa wiedzy, aktywności, doświadczenia - dodał.

 

Waszczykowski zwrócił w tym kontekście uwagę na podejmowane przez rząd działania - m.in. podniesienie benefitów socjalnych dla dzieci - oraz na "drastyczny" jego zdaniem spadek bezrobocia.

 

- Mamy nadzieję, że z roku na rok możliwości powrotu do Polski będą coraz lepsze - powiedział szef polskiej dyplomacji. - To nie znaczy jednak, że zaakceptujemy, aby państwo zostali wyrzuceni z Wysp - zastrzegł, odnosząc się do obaw dotyczących wzrostu nastrojów ksenofobicznych po referendum ws. opuszczenia UE przez Wielką Brytanię.

 

Sieć konsulatów na Wyspach

 

W swoim wystąpieniu szef dyplomacji potwierdził swoje wcześniejsze zapowiedzi dotyczące poszerzenia sieci konsulatów polskich na terenie Wysp Brytyjskich - zapowiedział, że nowy konsulat powstanie m.in. w stolicy Irlandii Północnej, Belfaście.

 

Mówił też o uruchamianej przez resort spraw zagranicznych po nowym roku specjalnej konsularnej linii telefonicznej. - Przez 24 godziny doświadczeni urzędnicy i konsulowie będą mogli odpowiadać na państwa pytania, radzić państwu, a w przypadkach trudnych, skomplikowanych, będą państwa przekierowywać i umawiać do odpowiedniego konsulatu już tutaj, aby sprawę załatwić - wyjaśniał minister.

 

- Mam nadzieję, że to pomoże znacząco, ponieważ Wyspy są najbardziej problemotwórczą dla konsulatów kwestią, ponieważ skala obecności Polaków jest olbrzymia i często skala problemów jest duża; wiem, że są skargi na funkcjonowanie konsulatów czasem, więc chcemy wyjść naprzeciw - dodał.

 

Waszczykowski odniósł się również do planowanego na czwartek spotkania ze swoim irlandzkim odpowiednikiem. Zwrócił w tym kontekście uwagę na kwestię spodziewanego Brexitu i fakt, że Irlandia może w związku z możliwym wystąpieniem Brytyjczyków z UE przejąć po Wielkiej Brytanii "szereg biznesów, instytucji, agencji, które skorzystają z bliskości Irlandii, skorzystają z bliskiej kultury, języka". - Chcielibyśmy, żeby państwo z tego skorzystali - zaznaczył, zwracając się do przedstawicieli Polonii.

 

"Nie zrobię nic, by zachęcić polskich lekarzy do emigracji"

 

Po swoim wystąpieniu Waszczykowski był pytany przez przedstawicieli Polonii o ewentualne działania polskiej dyplomacji dotyczące "uznawalności kwalifikacji" m.in. absolwentów polskich uczelni medycznych na rynku irlandzkim. - Nie odpowiem (…) jako minister spraw zagranicznych, powiem jako Polak: ja nie zrobię nic, żeby zachęcać polskich lekarzy, kształconych na polskich uczelniach, żeby z Polski wyjeżdżali i emigrowali (…). Mogę pomóc w stażach, oczywiście, w dokształcaniu się, ale nie w tym, żeby wyjeżdżali, zostawali za granicą, leczyli innych, a nie Polaków. My poświęcamy olbrzymie środki na kształcenie lekarzy w Polsce - powiedział Waszczykowski.

 

Przedstawiciele polskich organizacji odnosili się również do kwestii działań rządu na rzecz wprowadzenia języka polskiego do szkół irlandzkich. Wskazywali, że działające w Irlandii organizacje i szkoły polskie "od dłuższego czasu" lobbują na rzecz wprowadzenia polskiego do szkół irlandzkich. - Nadarza się obecnie olbrzymia szansa na to, aby to się ziściło, dlatego że rząd irlandzki właśnie zdecydował, iż w nowej strategii ds. nauczania języków obcych będą dodane nowe języki, m.in. język polski oraz litewski - mówił Wojciech Kostka z Polsko-Irlandzkiego Stowarzyszenia Edukacyjnego.

 

Polacy w Irlandii stanowią największą mniejszość narodową - według różnych szacunków mieszka ich tam od 110 do nawet ok. 150 tys. - a język polski jest najczęściej używanym językiem obcym.

 

PAP