W Sosnowcu funkcjonował już pilotażowy program wsparcia in vitro - od 2013 r. Zrezygnowano z niego po rozszerzeniu przez poprzedni rząd krajowego programu, który obowiązywał do 30 czerwca 2016 r. Decyzję o unieważnieniu kolejnej edycji rządowego programu podjął wkrótce po objęciu urzędu minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

 

- Teraz sytuacja się odwróciła. Rząd nie ma zamiaru wspierać in vitro, ale my nie zamierzamy zostawić bez pomocy osób, które bezskutecznie starają się o potomstwo - zaznaczył prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. - Przegłosowanie uchwały otwiera nam drogę do rozpisania konkursu, którego efektem będzie wyłonienie podmiotu realizującego program. Bezpośrednio specjaliści zdecydują o tym, kto się kwalifikuje do programu. Sądzę, że na początku przyszłego roku program wsparcia już ruszy - dodał.

 

Według informacji rzecznika urzędu miasta w Sosnowcu Rafała Łysego program zakłada przeznaczenie na dofinansowanie procedur in vitro z miejskiego budżetu kwoty 800 tys. zł przez cztery lata, czyli po 200 tys. zł rocznie. Według wcześniejszych założeń może on wspomóc co roku 40 par - być może więcej, w razie niewykorzystania całości środków przez wszystkich odbiorców.

 

80% kosztów, maksymalnie trzy próby

 

Program zakłada możliwość dofinansowania do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego dla par, które mają potwierdzenie przeprowadzenia pełnej diagnostyki przyczyn niepłodności, udokumentowane potwierdzenie trwałego uszkodzenia uniemożliwiającego naturalną koncepcję lub też są po roku bezskutecznego leczenia zachowawczego lub chirurgicznego. Para musi zostać zakwalifikowana przez realizatora programu, zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu.

 

Uczestnikom sosnowieckiego programu ma przysługiwać dofinansowanie do wysokości 80 proc. kosztów co najmniej jednej procedury zapłodnienia pozaustrojowego (łącznie nie więcej niż 5 tys. zł). Różnicę między całkowitym kosztem procedury a dofinansowaniem poniosą pacjenci. Maksymalną liczbę zabiegów, do których przysługuje dofinansowanie, określono na trzy.

 

Zespół pracujących nad programem ekspertów ocenił, że koszt jednej procedury zapłodnienia pozaustrojowego wynosi średnio 5-10 tys. zł; bez uwzględnienia kosztów leczenia farmakologicznego, którego koszt wynosi ok. 4 tys. zł (dotyczy to leków do indukcji owulacji, które nie są refundowane; w rządowym programie in vitro na lata 2013-2016 koszt leków do indukcji owulacji nie był objęty dofinansowaniem ze środków publicznych).

 

Rozwiązanie wzorowane na Łodzi

 

Zgodnie z zapisami programu w 200-tysięcznym mieście problem niepłodności może dotyczyć ok. 2 tys. par.

 

Wzorem dla sosnowieckiego rozwiązania stał się program prof. Sławomira Wołczyńskiego oraz Rafała Zyśka "Dofinansowanie do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Łodzi w latach 2016-2020", który ruszył w połowie lipca br. Wcześniej samorząd Sosnowca wzorował się na podobnym rozwiązaniu obowiązującym w Częstochowie.

 

PAP