E-papieros wybuchł w kieszeni pracownika stoiska winiarskiego i alkoholowego Central Cellars Wine and Spirits na stacji metra, kolei podmiejskich i pociągów dalekobieżnych Grand Central Terminal w Nowym Jorku (USA). Do zdarzenia doszło w środę ok. godz. 10 rano. Moment wybuchu nagrała kamera monitoringu zamontowana w sklepie.

 

31-letni Otis Gooding stał przy kasie, gdy nagle z kieszeni jego spodni zaczęły wydobywać się iskry i dym. Mężczyzna kilka razy próbował wyjąć z kieszeni e-papierosa. Wideo pokazuje szamoczącego się pracownika. W końcu e-papieros wypadł z ubrania i doszczętnie spłonął na podłodze sklepu.

 

 

 

Poparzenia trzeciego stopnia

 

Otis Gooding ma poparzenia trzeciego stopnia - poinformował szpital Weill Cornell Medical Center.

 

Adwokat mężczyzny Sanford Rubenstein poinformował, że został on poważnie poparzony. Obrażenia są na nodze, udzie i ręce.

 

Rzecznik Zarządu Transportu Metropolitalnego w Nowym Jorku Aaron Donovan poinformował, że ranny został przewieziony do szpitala prywatnym ambulansem. - Obrażenia wydają się niewielkie - powiedział Donovan agencji Associated Press. Jak stwierdził, wydarzenie to nie wpłynęło na funkcjonowanie centrum komunikacyjnego Grand Central Terminal.

 

Podrasowany e-papieros 

 

Nikt inny nie ucierpiał w czasie tego incydentu, jednak inni pracownicy twierdzą, że są wstrząśnięci tym wydarzeniem.

 

John Lee inny pracownik tego samego sklepu powiedział telewizji CNN, że w momencie eksplozji e-papierosa schował się za filarem: - Mogliśmy tylko zadzwonić na policję, niestety nie dało się zrobić więcej - stwierdził Lee.

 

Według Johna Lee Otis Goodng miał przerobionego e-papierosa, który miał "dużo więcej mocy niż zwykłe, fabryczne e-papierosy".

 

Mimo to adwokat poparzonego mężczyzny zapowiada pozew przeciwko producentowi e-papierosa.

 

Portal cnn.com przypomniał inne, podobne zdarzenia. W maju w Nowym Jorku e-papieros eksplodował mężczyźnie w ustach.

 

Dziura w języku, wybite zęby

 

W tym przypadku eksplodujący papieros elektroniczny wypalił dziurę w języku, wybił zęby i poparzył dłonie.

 

Także w maju w Alabamie e-papieros eksplodował w szkole, a płonąca bateria trafiła ucznia w twarz i poparzyła mu policzek i szyję.

 

W ubiegłym roku amerykański Federalny Departament Transportu wydał zarządzenie zakazujące wkładania e-papierosów do bagażu, który przeszedł odprawę z obawy o możliwość powstania pożarów - podała agencja AP.

 

polsatnews.pl