- Była bita i szarpana przez te inne dziewczynki. W pewnym momencie dwóch przechodzących szesnastoletnich chłopców wyciągnęło ją z tego bijącego tłumu. Można powiedzieć, że ją uratowali - opisywał zdarzenie młodszy aspirant Jan Pociecha z lubińskiej policji.


Ofiara ze złamanym nosem i stłuczeniami trafiła do szpitala.

 

Nie wiadomo jeszcze co było motywem pobicia.


Napastniczkami zajął się Sąd Rodzinny. Trzy z nich trafią do schroniska dla nieletnich, trzy do ośrodka wychowawczego, dwie dostały nadzór kuratora sądowego.

 

polsatnews.pl