Sąd Rejonowy w Choszcznie (woj. zachodniopomorskie) podczas posiedzenia aresztowego zastosował środki bezpieczeństwa jakie stosuje się przy procesach najgroźniejszych gangsterów. 20-letni Adrian R. gangsterem nie jest. To piekarz, który – według ustaleń policji i prokuratury - w niedzielę chwycił za nóż i zadał kilka ciosów swojej sześcioletniej siostrze.

 

Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni  i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.  Od początku przyznaje się do winy, od początku nie zaprzecza, że w niedzielę wyszedł z piekarni, przyjechał do swojego domu w Korytowie, niewielkiej wsi koło Choszczna i miał dokonać zabójstwa.

 

Badania psychiatryczne i toksykologiczne

 

Według ustaleń prokuratury, Adrian R. po zabójstwie wrócił do piekarni. Właśnie tam zatrzymała go policja. Po zatrzymaniu miał mówić policjantom, że słyszał głos, który kazał mu bronić się przed siostrą.

 

Teraz kluczowe będą wnioski z badań psychiatrycznych oraz wyniki badań toksykologicznych, które mogą dać odpowiedź czy był pod wpływem narkotyków lub dopalaczy.

 

polsatnews.pl