Według danych Inspekcji Ochrony Środowiska od kilku lat rośnie liczba skarg dotyczących uciążliwości zapachowej. GIOŚ zawarł te informacje w liście, który przesłał do RPO. Zawarto w nim podsumowanie podjętych działań w tej sprawie oraz plany dotyczące stworzenia projektu ustawy.

 

Śmierdzą wysypiska i kanały

 

Problem jest znany od lat i narasta. W polsatnews.pl informowaliśmy w ostatnim czasie m.in. o proteście mieszkańców Suchego Lasu koło Poznania, którzy od trzech lat skarżą się na odór dochodzący z pobliskiego wysypiska śmieci, czy o śmierdzącej, czerwonej cieczy wypływającej z ubojni w Końskowoli pod Puławami wprost do rowu melioracyjnego.

 

Jeszcze w 2010 roku zgłoszono 517 skarg na przykre zapachy w otoczeniu, od kilku lat ta liczba każdego roku jest bliska tysiąca.

 

Obywatele najczęściej skarżą się na eksploatację oczyszczalni ścieków, wykorzystanie komunalnych osadów ściekowych w rolnictwie, nieprawidłowe stosowanie nawozów, nieprzestrzeganie dobrych praktyk rolniczych przy nawożeniu gnojowicą, funkcjonowanie ferm zwierząt, składowanie odpadów i inne metody unieszkodliwiania ich.

 

W piśmie przesłanym do RPO zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Roman Jaworski podkreślił, że w Ministerstwie Środowiska już powstaje projekt ustawy dotyczący przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. Współpracują przy nim przedstawiciele MŚ oraz GIOŚ.

 

Ustawy jeszcze nie ma, ale jest garść porad

 

GIOŚ wyjaśnił także, że stworzony Kodeks przeciwdziałania uciążliwości zapachowej to "pierwszy etap prac" i "materiał informacyjno-edukacyjny", który zawiera "zbiór praktyk, działań przyjaznych środowisku", których zastosowanie "może przyczynić się do ograniczenia uciążliwości zapachowej". W Kodeksie zestawiono także obecnie obowiązujące przepisy prawne dotyczące tej problematyki. Z obszernym, kilkudziesięciostronicowym dokumentem można zapoznać się na stronach Ministerstwa Środowiska.

 

Z kolei w drugim etapie zrealizowano ekspertyzę, w której "opracowano listę substancji i związków chemicznych, które są przyczyną najbardziej odczuwanych uciążliwości zapachowych". Wyniki ekspertyzy mają zostać wykorzystane w projekcie ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej, która jednocześnie będzie trzecim etapem.

 

Na projekt jeszcze poczekamy

 

Prace nad projektem ustawy w rozmowie z polsatnews.pl potwierdził rzecznik Ministerstwa Środowiska Paweł Mucha. Jednocześnie dodał, że nie powstanie on szybko.

 

- Jest za wcześnie, żeby mówić o terminach. Nie mamy takiego zwyczaju. Zaczynamy od podstaw, później jest ewentualna dyskusja, ponieważ chcemy być merytoryczni i profesjonalni. Istniejący kodeks można potraktować jako wytyczenie kierunków i założeń, w których będzie szła ustawa. Ale oczywiście będzie ona znacznie bardziej obszerna - powiedział Mucha.

 

polsatnews.pl