Kobietę odnalazł Konrad Sajkowski, który wcześniej informował na Facebooku o mandacie dla niej. Zaprosił ją na kawę, gdzie dowiedział się, że jest ona po chemioterapii i trepanacji czaszki. Handluje, zarabiając kilkanaście złotych dziennie. Nie może normalnie pracować, ma częste zawroty głowy i traci równowagę, nie ma szans na normalną pracę. Nie ma żadnego innego źródła dochodu, renta jej nie przysługuje, bo komisja lekarska orzekła, że jest zdolna do pracy. Przez chorobę popadła w długi i grozi jej eksmisja.

 

 

Facebook/Konrad Sajkowski

 

- Ona wcale nie chciała takiego rozgłosu - powiedział polsatnews.pl Rafał Sajkowski. Dodał, że to bardzo skromna osoba. Ponieważ wszyscy chcą z nią rozmawiać, więc postanowiła na kilka dni przestać handlować, co niestety nie wpływa najlepiej na jej sytuację finansową.


Konrad Sajkowski postanowił zorganizować zbiórkę pieniędzy w serwisie "Pomagam", by pomóc kobiecie. W ciągu 24 godzin dokonano ok. 1400 wpłat na kwotę ponad 30 tys. zł. 

 

- Jutro zamierzam odwiedzić panią Anię, by przekazać jej trochę pieniędzy - tak poza zbiórką - na najpilniejsze potrzeby - powiedział w pomysłodawca zbiórki. Całość zebranych pieniędzy, jak zapewniał, zostanie przekazana kobiecie w obecności prawnika.

 

polsatnews.pl