"To skandal i pokaz norweskiej arogancji, która jak widać wyraźnie nie ma żadnych granic" - skomentował dziennik "Ilta-Sanomat" zwracając uwagę, że prezentowanie zawodniczki oczekującej na dyskwalifikację za doping jest prowokujące i niesmaczne.

 

Inne fińskie media podkreśliły, że Norwegowie z dumą prezentują zawodniczkę w Finlandii, natomiast u siebie nie zaprosili jej nawet na wielką galę sportu, na której miała odebrać główną nagrodę, właśnie z powodu zawieszania, tłumacząc, że byłoby to nietyczne.

 

Zabrakło Marit Bjoergen

 

Zdjęcia norweskiej ciężarówki zaparkowanej w Kuusamo obiegły fińskie i szwedzkie media.

 

Na gigantycznym piętrowym pojeździe reprezentacji Norwegii widnieją cztery ogromne wizerunki gwiazd biegów narciarskich. Są to: Therese Johaug, Ola Viggen Hattestad, Martin Johnsrud Sundby oraz Heidi Weng. Co ciekawe, nie ma wśród nich Marit Bjoergen, sześciokrotnej mistrzyni olimpijskiej i 14-krotnej świata, która powróciła do rywalizacji po urodzeniu dziecka w grudniu.

 

- Na widok publiczny wystawiono wizerunki dwóch największych norweskich gwiazd, które w ostatnich miesiącach były zamieszane w doping. Prowokuje nie tylko zdjęcie uśmiechniętej Johaug, lecz też Sundby`ego, którego dwumiesięczne zawieszenie właśnie się skończyło, lecz niesmak pozostał. To jest wręcz niewiarygodny tupet - skomentował "Ilta Sanomat".

 

Norwegowie bronią swojej biegaczki

 

Szef norweskiej reprezentacji Vidar Loefhus wyjaśnił: "Therese nie została jeszcze skazana, więc nie ma powodów, aby wymienić jej wizerunek na ciężarówce".

 

Jak przypomniał jednak szwedzki dziennik "Expressen", właśnie on dzień wcześniej podjął decyzję o wycofaniu nominacji Johaug do nagrody sportowej w Norwegii i jej nieobecności na gali sportu w Oslo 7 stycznia.

 

PAP