Leżącą na chodniku kobietę znaleźli przechodnie w niedzielny wieczór. Była nieprzytomna i miała poważne obrażenia. Nie wiadomo, czy lina pękła, czy też 28-latka sama się z niej oswobodziła. Ślady krwi wskazują, że była ciągnięta przez co najmniej trzy ulice.

 

Według świadków samochód jechał z prędkością nawet 80 km/godz.

 

 

Jeszcze w niedzielę na policję zgłosił się sprawca. Przyznał się do zbrodni, ale nie wyjawił jej motywu. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Zarówno on, jak i ofiara, mają niemieckie obywatelstwo, są kurdyjskiego pochodzenia i należą do dwóch dużych kurdyjskich rodzin.

 

Kłótnia o posag

 

Według dziennika Bild, para w 2013 roku wzięła muzułmański ślub, ale nie zarejestrowała związku w urzędzie stanu cywilnego.

 

Kiedy po kilku miesiącach okazało się, że kobieta jest w ciąży, mężczyzna zostawił ją. Nie chciał jednak zwrócić złota i prezentów, które otrzymał w posagu.

 

thelocal.de, bild.de