Reuters przytoczył też opinię ekspertów, że licencja mogłaby łatwo zostać cofnięta przez administrację nowego prezydenta Donalda Trumpa, gdyby się on na to zdecydował. Natrafiłby jednak wówczas najprawdopodobniej na opór sojuszników USA i innych światowych mocarstw, z którymi wspólnie wynegocjowano porozumienie z Iranem o ograniczeniu jego programu nuklearnego w zamian za znoszenie międzynarodowych sankcji, w tym zakazu sprzedawania mu samolotów cywilnych. Trump deklarował się jako przeciwnik tego porozumienia, zapowiadając w kampanii wyborczej, że jako prezydent je unieważni.

 

Według zastrzegającego sobie anonimowość rozmówcy Reutera decyzja o przyznaniu licencji została podjęta przez Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Ministerstwa Skarbu USA jeszcze w poniedziałek. Rzecznik Airbusa potwierdził uzyskanie licencji, ale nie chciał ujawnić, ilu samolotów ona dotyczy. Już wcześniej Airbus dysponował zgodą USA na wyeksportowanie do Iranu 17 samolotów.

 

W efekcie nuklearnej ugody Iran zamówił wstępnie w tym roku po ponad sto odrzutowych samolotów pasażerskich od Airbusa i amerykańskiego Boeinga. Ma to zapewnić pilnie potrzebną odnowę floty flagowego irańskiego przewoźnika powietrznego Iran Air.

 

PAP