W poprzedniej kolejce drużyna z Warszawy na własnym terenie niespodziewanie zremisowała 3:3 z Realem Madryt, dzięki czemu ma jeszcze szansę na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, które da prawo gry w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Kibice i piłkarze na rewanżowe spotkanie z ekipą z Niemiec patrzyli już z większymi nadziejami. - Przed nami duże wyzwanie. Nikt nie zabroni nam walczyć. Każdy powinien sprzedać się jak najlepiej – deklarował przed spotkaniem trener Magiera.

 

Faworytami tej konfrontacji byli piłkarze Borussii, którzy już w poprzedniej kolejce zapewnili sobie awans z grupy F. Gospodarze wystąpili w mocno przemeblowanym składzie w porównaniu z sobotnim hitem Bundesligi z Bayernem Monachium (1:0), w pierwszej jedenastce zabrakło m.in. Łukasza Piszczka.

 

Piłkarze Borussii dominowali od początku meczu, grając atak pozycyjny na połowie Legii, mimo to to goście otworzyli wynik meczu w 10. minucie po efektownym strzale Aleksandara Prijovicia. Mistrzowie Polski cieszyli się z prowadzenia siedem minut, później nastąpił festiwal gospodarzy, którzy zdobyli trzy bramki w cztery minuty. Dwukrotnie Shinji Kagawa, raz Nuri Sahin pokonali słabo dysponowanego  Radosława Cierzniaka.

 

W 24. minucie Aleksandar Prijovic zdobył kontaktowego gola, a kilka minut później miał szansę na wyrównanie, jednak piłka po jego strzale obiła poprzeczkę bramki rywali. Riposta gospodarzy była natychmiastowa: Ousmane Dembele celnym strzałem zakończył szybką akcję Borussi. W 32. minucie Marco Reus pokonał bramkarza gości strzałem z kilku metrów, ustalając wynik po pierwszej połowie na 5:2.

 

W drugiej połowie piłkarze obu ekip śrubowali rekord Ligi Mistrzów pod względem liczby strzelonych goli w jednym meczu (AS Monaco - Deportivo la Coruna 8:3, sezon 2003/04). Na kolejną bramkę dla gospodarzy nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie Marco Reus po podaniu Ousmane Dembele podwyższył na 6:2. Pięć minut później do bramki rywali trafił Michał Kucharczyk. Kolejne bramki padały w ostatnich dziesięciu minutach meczu. Na gola Andre Schuerrle z 81. minuty odpowiedział błyskawicznie Nemanja Nikolić, a w doliczonym czasie gry wynik na 8:4 ustalił Marco Reus.

 

Bramki: 0:1 Aleksandar Prijovic (10), 1:1 Shinji Kagawa (17), 2:1 Shinji Kagawa (18), 3:1 Nuri Sahin (20), 3:2 Aleksandar Prijovic (24), 4:2 Ousmane Dembele (29), 5:2 Marco Reus (32), 6:2 Marco Reus (52), 6:3 Michał Kucharczyk (57), 7:3 Felix Passlack (81-głową), 7:4 Nemanja Nikolic (84), 8:4 Marco Reus (90+2).

 

polsatsport.pl