Mursi został skazany w czerwcu 2015 w procesie o szpiegostwo na rzecz Hamasu, Iranu oraz wspieranego przez Teheran szyickiego libańskiego Hezbollahu.

 

Sąd anulował również wyroki śmierci wydane w tej sprawie na innych wysokiej rangi przedstawicieli Bractwa Muzułmańskiego oraz wyrok dożywotniego więzienia dla dawnego najwyższego przywódcy duchowego tego ruchu Mohammeda Badiego.

 

Skazanych sądzono z oskarżenia o przekazywanie "raportów bezpieczeństwa" Iranowi oraz szpiegostwo na rzecz Hamasu i Hezbollahu, "w celu przeprowadzania zamachów terrorystycznych w kraju dla wywołania chaosu i obalenia państwa".

 

Według adwokata Abdela Maksuda wyrok wydano, wykorzystując luki prawne.

 

Mursi pozostaje jednak w więzieniu w związku z wyrokiem dożywocia wydanym w innym procesie - za kradzież, wraz z dziesięcioma współoskarżonymi, dokumentów dotyczących bezpieczeństwa narodowego i dostarczenie ich Katarowi.

 

Wyrok śmierci uchylony

 

Tydzień temu ten sam sąd uchylił również wyrok śmierci na Mursiego w innej sprawie - dotyczącej masowej ucieczki z więzienia w 2011 r.

 

W innym procesie w październiku br. sąd w Kairze podtrzymał karę 20 lat więzienia dla Mursiego w związku z oskarżeniami o zabójstwa podczas protestów w grudniu 2012 roku w Egipcie. Jest to jak na razie jedyny ostateczny wyrok dla byłego prezydenta.

 

Wyłoniony w pierwszych demokratycznych wyborach w historii Egiptu Mursi został obalony przez armię z jej dowódcą Abd el-Fatahem es-Sisim w lipcu 2013 roku w następstwie masowych protestów przeciwko islamistom.

 

Czystki wśród zwolenników Mursiego

 

Obecne władze Egiptu są oskarżane o wykorzystywanie sądownictwa do represjonowania przeciwników politycznych. W wyniku represji w 2013 roku zginęło co najmniej 1,4 tys. islamistów. Według organizacji broniącej praw człowieka Human Rights Watch zatrzymano ponad 40 tys. zwolenników Mursiego, a setki skazano na śmierć w zbiorowych procesach.

 

Mursi już wcześniej określał podejmowane przeciwko niemu kroki prawne jako część zamachu stanu przeprowadzonego przez Sisiego. Sisi, który obecnie jest prezydentem Egiptu, utrzymuje, że Bractwo Muzułmańskie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Z kolei organizacja ta twierdzi, że prowadzona przez nią działalność jest pokojowa.

 

PAP