- Córka powiedziała mi, że tuż przed tym, zanim autobus się przewrócił, kierowca rozpędził się przed zakrętem i zapytał, czy wszyscy są gotowi na śmierć - miała powiedzieć dziennikarzowi Jasmine Mateen, matka trojga dzieci podróżujących autobusem. Jej 6-letnia córka zginęła na miejscu.

 

Mateen powiedziała też, że od sierpnia regularnie narzekała na dziwne zachowanie Johnthony’ego Walkera, kierowcy autobusu.

 

Mężczyźnie, który sam przeżył zderzenie, zostały postawione zarzuty, m.in. spowodowania śmierci pięciu osób w wyniku wypadku drogowego (ostatnia ofiara zmarła później w szpitalu). Miał jechać znacznie powyżej limitu 30 mil na godzinę (około 50 km/h). Został przesłuchany przez policję i zatrzymany do czasu posiedzenia 29 listopada. Kaucję ustalono na 107 500 dolarów (około 450 tys. zł).

 

CBS News