Zwłoki 20-letniej kobiety znalazła w ubiegłym tygodniu jej matka w mieszkaniu w Freyungu w Bawarii. Były spakowane w plastikowe torby. Sekcja wykazała, że 20-latka nie żyła już od około trzech tygodni.

 

K. zabrał telefon partnerki i w czasie ucieczki aktualizował jej wpisy na portalach społecznościach. To pozwoliło namierzyć mężczyznę, trop prowadził do Hiszpanii. Miejscowi policjanci po prośbie niemieckich kolegów złapali go w apartamencie w Lloret de Mar w Hiszpanii. Ukrywał się razem z 18-miesięcznym synem.

 

"Dziękuję za wszystko"

 

Podczas zatrzymania funkcjonariusze na przedramieniu mężczyzny zauważyli tatuaż z imieniem ofiary oraz datą jej narodzin i śmierci. Pod nimi widniał napis w języku hiszpańskim "Dziękuję za wszystko". To potwierdziło podejrzenia śledczych.

 

Podejrzewany czeka na ekstradycję do Niemiec. Policja nie ujawnia, jak zginęła kobieta, nie wiadomo też na razie, jakie były motywy sprawcy.

 

BBC, Policía Nacional