Jak wynika z ogłoszonych 17 listopada wyników przetargu, zwycięska oferta uzyskała 85,32 punktów na 100 możliwych: 60 (maksimum) za cenę i 25,32 za jakość.


Konkurencyjna oferta producenta szczepionki 13-walentnej otrzymała maksymalną liczbę punktów za jakość (40) oraz 42,48 punktów za cenę, w sumie - 82,48 punktów.


Szczepionka 13-walentna zawiera dodatkowe trzy serotypy pneumokoków w porównaniu ze szczepionką 10-walentną. Wśród nich znajduje się np. serotyp 3, który wywołuje bardzo ciężkie zakażenia.

 

"Oferta posiada najkorzystniejszy bilans kryteriów oceny ofert" 


Za szczepionki (w sumie 1,2 miliona dawek) Minister Zdrowia zapłaci w sumie niecałe 104 miliony złotych. To mniej, niż szacowano jeszcze kilka miesięcy temu - wówczas resort zdrowia oceniał, że szczepienie przeciw pneumokokom, w zależności od wyboru preparatu, może kosztować od 120 do 170 mln zł. Odrzucona oferta była droższa o ok. 40 proc.


"Wykonawca spełnia postawione przez Zamawiającego wymagania określone w ustawie Prawo zamówień publicznych (...) oraz Specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Oferta w/w Wykonawcy posiada najkorzystniejszy bilans kryteriów oceny ofert" - napisano w uzasadnieniu wyboru.

 

Resort odpierał już zarzuty o ustawienie przetargu  

 

Przetargowi towarzyszyły liczne kontrowersje, nie tylko dotyczące samego obowiązku szczepień, ale także wyboru ostatecznego produktu. Na początku listopada gazeta "Fakt" przekonywała, że przetarg w trybie nadzwyczajnym ogłoszono, bo był to "jedyny sposób, by móc legalnie sprzedać w Polsce leki, których nie wyprodukowano na terenie Unii Europejskiej i które nie zostały dopuszczone na terenie Wspólnoty do obrotu". Serwis ustalił, że jeden z koncernów nie jest w stanie wyprodukować w przewidzianym terminie 1,2 mln zamawianych szczepionek. Dlatego chce je sprowadzić z fabryki w Azji. Tyle że zgodnie z prawem szczepionki te musiałyby przejść pełną procedurę rejestracji i badań, które zweryfikowałyby, czy są bezpieczne. Koncern dzięki procedurze przetargowej miał ich uniknąć.


W odpowiedzi Mnisterstwo Zdrowia zapewniało, że przetarg w trybie nadzwyczajnym ogłoszno, gdzyż szczepionki muszą zostać zakupione do końca 2016 r. "Aby od 1 stycznia 2017 r. nowo narodzone dzieci mogły być szczepione przeciwko pneumokokom, szczepionki muszą znaleźć się na czas w Centralnej Bazie Rezerw w Porębach. Następnie muszą zostać przekazane do wszystkich powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych w całym kraju, aby placówki, zatrudniające lekarzy wykonujących szczepienia mogły odebrać szczepionki i zaszczepić dzieci w terminie" - napisało Ministerstwo Zdowia w komunikacie wydanym w tej sprawie.


Ministesrtwo miało zgodzić się na zakup szczepionek w opakowaniach obcojęzycznych, pod warunkiem, że wykonawca uzupełni każde opakowanie o ulotkę przetłumaczoną na język polski. Resort zdowia podktreślał, że "wyrażenie zgody w żaden sposób nie rozstrzyga o wyniku przetargu". 

 

Najcięższa choroba pneumokokowa trzykrotnie częstsza

 

Pneumokoki najczęściej wywołują zapalenia górnych dróg oddechowych jednak u niektórych dzieci i osób dorosłych mogą powodować ciężkie, zagrażające życiu zakażenia inwazyjne, jak sepsa, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy zapalenie płuc.


Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego–Państwowego Zakładu Higieny wynika, że współczynnik zapadalności na inwazyjną chorobę pneumokokową, czyli najcięższą postać zakażenia pneumokokowego, od 2007 roku, wzrósł trzykrotnie.


mp.pl, polsatnews.pl