"Berliner Zeitung" przypomina, że gdyby kanclerz Merkel wytrwała do końca czwartej kadencji "dogoniłaby Helmuta Kohla, który będąc kanclerzem przez 16 lat, ustanowił rekord wśród kanclerzy". Byłaby to, jak zaznacza gazeta, kolejna superlatywa, bo Angela Merkel jest: "pierwszą kobietą, sprawującą ten urząd, pierwszym kanclerzem, pochodzącym z byłej NRD, pierwszym naukowcem na tym stanowisku".

 

Najdłużej urzędujący szef rządu w Europie


Kiedy rozpoczynała swoją pierwszą kadencję, była "młodsza od wszystkich swoich poprzedników, a teraz jest w Europie, również w grupie państw G7, najdłużej urzędującym szefem rządu".


Gazeta przypomina, że uchodzi za "najbardziej wpływową kobietę na świecie" i pointuje: "całkiem sporo na raz".

 

"Die Welt": próba "wydostania się z politycznego kotła"


Opiniotwórczy "Die Welt" sugeruje że Merkel podjęła decyzję o ponownym kandydowaniu najpóźniej w chwili, kiedy było wiadomo, że nowym prezydentem USA zostanie Donald Trump. Gazeta komentuje, że decyzja Merkel przypomina próbę "wydostania się z politycznego kotła". Dziennik dodaje, że wokół Niemiec, w wielu krajach "do władzy dochodzą populiści, bo tradycyjne polityczne poglądy, instytucje i sposoby działania straciły znaczenie".


Według dziennika, Merkel chodzi o ustabilizowanie "politycznego środka", który przez wiele osób za taki nie jest postrzegany. "Chodzi jej o obronę zachodnich wartości, które wielu wyborców nie uznaje już za swoje. Trump, Putin, Le Pen przewracają te wartości do góry nogami, tak samo zresztą jak kampanię wyborczą w Niemczech". Według gazety, Merkel chce powtórzyć "pokaz siły Helmuta Kohla i mimo wszechobecnych sceptycznych nastrojów wierzy w to, że jej się uda".

 

"Fränkischer Tag": wstyd dla polityków z jej partii


"Fränkischer Tag" komentuje, że Merkel "nie ma konkurentów" i dodaje, że "to wstyd dla polityków z jej partii, którzy jeszcze niedawno zarzucali jej, że łamie prawo i traci kontakt z rzeczywistością". Gazeta podsumowuje: "Nikt z nich nie miał na tyle odwagi, żeby pozyskać zwolenników i wziąć udział w starciu z Merkel".


Gazeta "Der neue Tag" pisze, że Merkel "jest ceniona nawet w SPD. Awanturnicy z AfD, którzy krzyczeli »precz z Merkel«, wciąż są wyraźną mniejszością". Dziennik zauważa, że w przypadku zwycięstwa Merkel, czekają na nią wyzwania, które sprawią, że na obecną kadencję będzie się spoglądać jak na przyjemny spacer. "Córka pastora z Uckermark potrzebuje więcej niż boskiego wsparcia, żeby stawić czoła wyzwaniom na miarę Herkulesa", podsumowuje "Der neue Tag".

 

"Kölner Stadt-Anzeiger": chadecy mogą teraz wziąć głęboki oddech


"Kölner Stadt-Anzeiger" zaznacza, że chadecy "mogą teraz wziąć głęboki oddech. Wszystkie spojrzenia skierowane są teraz w stronę SPD, która jeszcze wstrzymuje oddech". Nie wiadomo jeszcze, bowiem, kto będzie konkurentem Merkel. Gerhard Schröder, Frank-Walter Steinmeier i Peer Steinbrück przegrali starcie z Merkel, przypomina dziennik z Kolonii. "SPD próbowała sobie w niedzielę dodawać siły powtarzając, że Merkel nie jest już nie do pokonania". Jak ocenia gazeta "jest to dość ostrożna reakcja jak na konkurenta, który nie chce od razu startować z drugiego miejsca".

 

Deutsche Welle