Grupa tzw. "poznańskich sterydów" działała na terenie Poznania i okolic. Do zatrzymania doszło 17 listopada, przy wsparciu funkcjonariuszy CBŚP z Warszawy, BOA KGP i grupy realizacyjnej KMP.

 

- Zatrzymania miały bardzo dynamiczny charakter, policjanci wiedzieli bowiem, że mężczyźni mają niebezpieczne narzędzia, a większość z nich trenowała sztuki walki - powiedziała rzeczniczka prasowa CBŚP komisarz Agnieszka Hamelusz.

 

Dusili, kopali i bili

 

- Jak ustalili policjanci i prokurator prowadzący, zatrzymani pracowali w klubach tanecznych w Poznaniu. Tam też dopuszczali się bicia klientów. Ich ofiarami padali zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Sprawcy dusili, kopali i bili - dodała.

 

U podejrzanych funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. broń, noże, maczetę i narkotyki

 

W zatrzymaniach uczestniczyli policjanci z poznańskiego CBŚP przy wparciu funkcjonariuszy CBŚP z Warszawy, Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji i grupy realizacyjnej Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

 

Akcja to efekt postępowania, które Centralne Biuro Śledcze Policji w Poznaniu prowadzi pod nadzorem miejscowej Prokuratury Okręgowej. Dotyczy ono zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Poznaniu i okolicach.

 

- Grupa trudniła się teżwprowadzaniem do obrotu znacznych ilości substancji psychotropowych oraz środków odurzających. Ponadto jej członkowie dopuszczali się brutalnych pobić, które mogły skutkować poważnymi obrażeniami. Na swoim koncie mają również wymuszenia rozbójnicze - wskazała Hamelusz.

 

 

Służby proszą o pomoc

 

Hamelusz poinformowała, że śledczy nadal pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności różnych zdarzeń, do jakich doszło w poznańskich klubach. W związku z tym policja opublikowała nagranie z monitoringu dotyczące brutalnego pobicia w klubie Czekolada w Poznaniu.

 

- Jednocześnie prosimy wszystkich świadków tego zdarzenia i im podobnych o zgłaszanie się do poznańskiego Zarządu CBŚP - powiedziała Hamelusz.

 

Z policjantami można skontaktować się telefoniczne pod numerem 61 84 154 50.

 

PAP